A A+ A++

Imprezy dla dzieci

Zimą czytamy więcej

2020-01-15

Za nami wizyta w szkole. Chwila odpoczynku, gorąca herbatka i niekończące się opowieści o „zaklinaniu” zimy. Ale co to za hałasy? Spoglądamy w stronę drzwi – a tam wielka styczniowa niespodzianka. Gromadka roześmianych przedszkolaków z zaprzyjaźnionego Przedszkola Samorządowego nr 29 w Kielcach dzielnie pokonała spory dystans jaki nas dzieli. Maluchy (w całym tego słowa znaczeniu – bo 4 latka to niewiele) wykorzystując piękną pogodę postanowiły odwiedzić, znane tylko z opowieści, tajemnicze miejsce zwane biblioteką. Kacperek z ogromną radością przywitał gości i zaprosił ich do działu dla dzieci.

Kacperek jak nadworny Skrzat Biblioteczny zatęsknił za towarzystwem dzieci i zaprosił w nasze skromne progi te, które jeszcze nie gościły w naszej placówce. Gdy tylko milusińscy zajęli miejsca na dywanie rozpoczęło się wielkie bajanie o bibliotece. O tym, co to jest biblioteka, jak należy się w niej zachowywać i co najważniejsze - jak stać się prawdziwym Czytelnikiem (co prawda nasi goście nie umieją jeszcze czytać, ale od czego są rodzice i dziadkowie). Jaki jest najlepszy sposób na zwiedzanie biblioteki? - Oczywiście „pociąg do książek”. Ze stacji dział dziecięcy wagoniki wyruszyły w podróż poprzez stacje: czytelnia, wypożyczalnia dla dorosłych, by po pokonaniu wielu tajemniczych tuneli powrócić do stacji początkowej.

W dacie 15 stycznia 2020 roku jest coś magicznego. Nie uwierzycie, o co zapytały dzieci. O zimę – gdzie ta się zapodziała? Raz jeszcze, ze zdwojoną siłą przystąpiliśmy do „zaklinania”. Dzieci postanowiły wysłać zaproszenie „poetyckie”. W tym celu poprosiły Kacperka o bardzo głośne odczytanie wierszy: Zmarzlak Danuty Gellner i Zima Lecha Konopińskiego. Rzecz tyczy bliskiego kuzyna Kacperka – skrzata Zmarzlaka, który zakupił wszystkie potrzebne rzeczy, by cieszyć się zimą przez duże „Z”. A były to: ciepła czapka, kożuszek, szalik długi jak rzeka, kubeł mleka, ciepłe buty, poduszek cała fura i pierzyna wielka jak góra. Zapomniałam dodać iż było tam też sto piecyków. A wszystko po to, aby wspaniale bawić się zimą:

…Gdy zima do nas przychodzi
Ze śniegiem, wiatrem i mrozem,
Dziwią się starsi i młodzi,
Że świat tak zmieniać się może.
Mróz inne lubi żarty:
Kwiaty do okien przyciska
I wodę zmienia w lód twardy…


Skrzat Kacperek zapewnił małych gości, iż styczniowy wiatr „zaniesie” ich prośbę do krainy Królowej Zimy. A jaki będzie efekt – zobaczymy. W przyszłym tygodniu po raz kolejny spotkamy się z przedszkolakami – wtedy zdamy dokładną relację. Za dziś dziękujemy i do zobaczenia!