A A+ A++

Imprezy dla dzieci

Światowy Dzień Książki. Odsłona druga

2018-04-25

Na całym świecie Światowy Dzień Książki obchodzony jest 23 kwietnia. W naszej bibliotece obchodzimy go już po raz drugi w tym tygodniu. W słoneczny poranek, 25 kwietnia do naszej placówki zawitała grupa pięciolatków z Niepublicznego Przedszkola im. Św. S. Faustyny „Serduszko” w Kielcach. Tą roześmianą grupą były Motylki. Dzieciństwo rządzi się swoimi prawami - jednym z nich jest ciekawość. Setki pytań rozpoczynających się magicznym słowem „dlaczego” czasami jest męczące. W przypadku naszych gości pytania te to sama radość. Dlaczego biblioteka nazywa się właśnie biblioteka? Dlaczego jest tu tak dużo książek?, dlaczego… Pytań było wiele, ale pani Ania starała się odpowiedzieć na każde z nich. Maluchy z wypiekami na buźkach „chłonęły” wszystkie informacje o zasadach funkcjonowania biblioteki. Doskonale odnalazły się w nowej dla siebie sytuacji. Dla dzieci była to pierwsza wizyta w prawdziwej bibliotece, która okazała się miejsce zaczarowanym. To tu na stronicach książek mieszkają dzielni wojowie, straszne smoki i przepiękne księżniczki. Są tu też takie, które z największego ponuraka uczynią najbardziej roześmiane dziecko na świecie.

Wiedza i nauka są bardzo ważne, ale najlepiej „smakują” w połączeniu z zabawą. Zaczynamy! Przed zgromadzoną publicznością śmiało stanął Chłopak na opak. To niezwykła postać, której historii wysłuchała i spisała Wanda Chotomska. A było to tak:.

…Mieszka w Opaczu zmyślony chłopak, Wszystko, co robi - robi na opak: W nocy szuka słońca, Listy pisze od końca, Kompot soli, rosół słodzi, W kąpielówkach w lutym chodzi, Z sera je tylko dziury, Mówi, ze deszcz pada do góry (…) Że do Wisły wpada morze, Że się zupę kroi nożem… Włosy zapina spinką I twierdzi, że jest dziewczynką!… .

Pewnie ciekawi jesteście, kto jeszcze umilał naszym gościom czas. Śpieszę z odpowiedzią - kolejnym śmiałkiem okazały się „dziurki w serze”. Nie wierzycie! Tak, te niewielkie otworki przybyły do biblioteki by znaleźć odpowiedź na pytanie: skąd się wzięły? W bibliotece obowiązuje cisza, ale towarzystwo tak znamienitych gości powodowało salwy głośnego śmiechu. Śmiech to zdrowie - każdy to wie. Motylki dały ponieść się super atmosferze. Uradowane, prosiły o więcej. Tyma razem panie Natalia Usenko i Danuta Wawiłow przedstawiły nam swoich nowych przyjaciół. To wyliczanki - mieszkanki książki pt. Tere-fere kuku: stare i nowe wyliczanki. Spośród kart wyskoczył kot:.

…Chodzi kot po ścianie W czerwonej katanie, Skacze kot po biurku W czerwonym kapturku, Kupił sobie jeden glan, Myśli, że jest wielki pan!… .

Tuż za kotkiem pojawiła się Marysia, baba posiadająca tygrysa i wiele innych. Tylu gości, tyle wrażeń - jak tu wracać do ulubionego przedszkola. Niestety obowiązki wzywają. Drogie Motylki nie smućcie się - przed nami kolejne spotkania. Do zobaczenia!.