A A+ A++

Imprezy dla dzieci

Baw się razem z nami. To, co ważne

2018-02-22

Czwartkowy poranek powitał nas mrozem i silnymi podmuchami wiatru. Czy taka pogoda nie zniechęci naszych milusińskich do odwiedzenia naszej biblioteki? Co słychać u małej Gabrysi? Z niecierpliwością wyczekujemy przybycia Martynki. Tuż po godzinie dziesiątej do biblioteki zawitała Ola, Maja i Martynka. Przyniosła tak wyczekiwane informacje o Gabrysi - nasza milusińska szybko powraca do zdrowia i jutro weźmie udział w ostatnim spotkaniu z serii „Baw się razem z nami”. Koleżanki Ola i Maja to nowicjuszki w bibliotecznych zajęciach. Z wielką niecierpliwością oczekiwały na rozpoczęcie „Wielkiego biegu po zdrowie”. Zaprzyjaźniony cesarz Ping-Pong z „Planszolandii” po raz kolejny zaprosił dziewczynki do nowego wyzwania. Pani Ania, Ola, Maja i Martynka utworzyły drużynę pod nazwa „Dobre bo polskie”. Do biegu przystąpiły polskie owoce: jagódka, truskawka, zielone jabłuszko i słodka śliweczka mirabelka. Do biegu gotowi - start! Już od pierwszego okrążenia na prowadzenie „wyszła” truskaweczka. Tuż za nią podążały pozostałe „polskie biegaczki”. Dziewczyny do samego końca bardzo dzielnie walczyły i nie oddały zwycięstwa zawodniczkom z innych krajów. Miejsca na podium zajęły: Maja (truskawka), Martynka (jagódka) i Ola (truskaweczka). Gratulujemy sukcesu i życzymy powodzenia w kolejnej gonitwie, która już jutro.

Tuż za linią mety, po prawej stronie Wielkiego Chińskiego Muru zorganizowano wioskę dla wszystkich zawodników biorących udział w biegach. Dziewczynki należą do osób bardzo komunikatywnych, dlatego też raz dwa nawiązały znajomość z dziećmi z dalekiej Kanady, ciepłej Portugalii i zielonej Irlandii. Tematy rozmów przy pysznej chińskiej herbatce były przeróżne. Dotyczyły przyjaźni, miłości, dobroci i zwykłych spraw codziennych. Nasz skrzat biblioteczny Kacperek będąc w stałym kontakcie telefonicznym z panią Anią zaproponował wspólną międzynarodową zabawę plastyczną. Ekspresową przesyłką kurierską przesłał do dalekich Chin potrzebne materiały - kolorowe ścinki papierów, magiczne kleje i inne niezbędne rzeczy. Była tam też niewielka karteczka z sugerowanym tytułem prac: „To, co w życiu ważne”. Do prac plastycznych oprócz naszych dziewczynek przystąpiły Jenny z Kanady i Carmen z Portugalii. Z wymienionych materiałów małe plastyczki wykonały cud collage - ludzką (a raczej dziecięcą) dłoń, palce której symbolizowały pięć najważniejszych rzeczy w życiu człowieka. Pewnie zastanawiacie się, co to za rzeczy. Otóż jednogłośnie zaliczono do nich - miłość, przyjaźń, dobroć, szczerość i wierność. Najpiękniejsze prace umieszczono w Cesarskiej Galerii Sztuk Pięknych. Z nieukrywaną radością informujemy, że pośród nich znalazły się prace Martynki i Oli.

Pora by dziewczynki odpoczęły przed jutrzejszym biegiem. Miłego popołudnia i do zobaczenia jutro.