A A+ A++

Imprezy dla dzieci

Jesień w Stumilowym Lesie

2018-10-29

Niedziela upłynęła pod znakiem opadów deszczu. Z niepewnością spoglądamy w niebo - jaka pogoda przywita nas w poniedziałkowy poranek? Kacperek, jak przystało na bibliotecznego skrzata, przy pomocy „czarodziejskich słów” ukrytych w księgach zaczarował aurę. Miał w tym swój cel - otóż na poniedziałek 29 października wraz z grupą V „Tygrysków” z Przedszkola Samorządowego nr 29 w Kielcach zaplanował wielką wyprawę do Stumilowego Lasu. Tak, tak to las, w którym zamieszkuje największy przyjaciel dzieci - Kubuś Puchatek.

…Wokół kolorowo. To jesienne czary. Na polanie jesień Rozłożyła dary (…) Cały świat niebawem Wśród kolorów zaśnie. Lecz nas to nie dziwi, To październik właśnie….

Niestety w Stumilowym Lesie wydarzyła się wielka tragedia. Kilka dni temu tamte okolice nawiedziła ogromna wichura, która z drzew zerwała wszystkie kolorowe liście. Jak cieszyć się jesiennym słoneczkiem, powiewami wiatru gdy nie szumią jesienne liście. Jeż markotny szuka schronienia, wiewiórka Basia strawiła wigor i osowiała ukryła się w dziupli. Co robić, gdzie szukać pomocy? Odpowiedź jest jedna. Przedszkolaki z grupy „Tygrysków” to remedium na całe zło. Zaopatrzeni w dobre humory, pyszny jabłecznik i tajemniczą torbę wyruszyły w podróż. Kilkanaście minut wystarczyło, by zaczarowany dywan „wylądował” w okolicach domku Kubusia Puchatka.

Ogromny klon, w pniu którego mieści się mieszkanko naszego przyjaciela smutno zwiesił swe pozbawione liści gałęzie. W czarnych, jak węgielek oczach najsłynniejszego misia pojawiły się łzy. To pierwsza tak dziwna jesień w Stumilowym Lesie. Kacperek wraz z przedszkolakami próbował rozbawić gospodarza. Szarlotka, wesołe wierszyki, zabawy ruchowe nie przyniosły oczekiwanych efektów. Pora na zawartość tajemniczej torby. „Tygryski” w rodzinnych Kielcach słyną z pomysłowości i ogromnych talentów plastycznych. We wspomnianej torbie przemyślny Kacperek ukrył białe kartki, kolorowe kredki, farby i inne materiały plastyczne. W zacisznym salonie dzieci przystąpiły do „produkcji” jesiennych liści. Białe kartki w oka mgnieniu zmieniały się w barwne, malowane kolorami jesieni liście klonowe.

Listki gotowe - pora przystroić nimi Kubusiowe drzewo. Ale jak, to zrobić skoro sięga ono do samego nieba? O tym, jak zakończyła się przygoda Tygrysków w Stumilowym Lesie w następnym komunikacie. Dzisiaj to już wszystko. Do zobaczenia wkrótce.

P.S. Wiadomość prawie z ostatniej chwili - Nad domkami mieszkańców Stumilowego Lasu pojawiło się słonko zwabione piękną piosenką o jesieni (którą wykonał chór „Tygrysków”). Dla wszystkich zainteresowanych poniżej zamieszczamy tekst zaczarowanej piosenki:.

…Na bocianich skrzydłach odfrunęło lato przyszła do nas jesień strojna i bogata. W sadach dojrzewają soczyste owoce Skropione deszczykiem malowane słońcem. Jesień, Jesień, Jesień kolorowa hojnie skarby swoje nam rozdaje Jesień jesień, jesień kolorowa płynie ponad krajem.

Lasy się ubrały w płomienne kolory Zimne są już ranki i chłodne wieczory W parkach złote liście leżą jak dywany Wśród nich połyskują brązowe kasztany.

Jesień, Jesień, Jesień kolorowa hojnie skarby swoje nam rozdaje Jesień jesień, jesień kolorowa płynie ponad krajem .

Wiatr, jesienny figlarz, srebrne mgły rozsiewa Czasem lubi z nami przy ogniskach śpiewać Złota polska jesień, kolorowa pola Idzie z koszem darów przez lasy i pola.

Jesień, Jesień, Jesień kolorowa hojnie skarby swoje nam rozdaje Jesień jesień, jesień kolorowa płynie ponad krajem…„.