A A+ A++

Imprezy dla dzieci

Zaczarowana jesień

2018-10-26

W chłodny piątkowy poranek dzielny biblioteczny skrzat Kacperek w towarzystwie pani Ani wybrał się z wizytą do Przedszkola Samorządowego nr 29 w Kielcach. To nie zwykła wizyta - to misja. Jak wszyscy doskonale wiemy za oknami króluje Pani Jesień. Od kilku dni jest w kapryśnym humorze - „straszy” porywistymi powiewami wiatru, zimnymi porankami i „deszczową fontanną”. Skrzat postanowił poprosić o pomoc przedszkolaki z grupy III zwanej wdzięcznie „Motylkami”.

W cieplutkiej i przytulnej salce na pięterku, na kolorowym dywanie rozsiadły się dzieciaczki - zasłuchane w bajkę czytaną przez panią Ewę. Niespodziewane pojawienie się Kacperka i pani Ani wywołało ogromne poruszenie i radość. Goście grzecznie powitali miłych gospodarzy i wyjawili przyczynę niezapowiedzianej wizyty. Na sali zapanowała cisza. Jak „poprawić” humor Pani Jesieni ? Oskar - najmłodszy spośród Motylków wpadł na genialny pomysł. W jesiennym lesie obok krzaku jałowca i różowego wrzosu pojawią się przepiękne grzyby. Kto nie lubi grzybów? Pani Jesień pewnie też. Za pomocą magii ukrytej w książeczkach (Kacperek słynie z tego, iż w każdej, nawet najkrótszej wyprawie towarzyszą mu książki) dzieci przeniosły się do przepięknego, otulonego jesiennymi kolorami lasu. Ale co to za hałasy? Co tu się dzieje? Odważny Nikodem ukrył się za pniem wielkiego drzewa i podsłuchał taką oto rozmowę:.

„…Hej, grzyby, grzyby, Przybywajcie do mojej siedziby, Przybywajcie orężnymi pułkami - Wyruszamy na wojnę z muchami!…” .

Na niewielkiej śródleśnej polanie pojawiły się opieńki, modraczki (odziane w zniszczone fraczki), czubajki palące fajki i pułk muchomorów. Czy ta grzybowa armia poradzi sobie z okropnymi muchami? Trudne pytanie, ale od czego gromadka odważnych przedszkolaków. A więc do dzieła!.

Wojowały grzybowe zuchy pod dowództwem króla Borowika Prawdziwego. Odwaga grzybowej armii i fortele przedszkolaków pozwoliły pokonać cztery muchy. Radości nie było końca - radował się król Borowik, wszystkie grzyby, przedszkolaki i Pani Jesień (która przyglądała się całemu zajściu z ukrycia).

By uczcić wiekopomne zwycięstwo wszystkich zaproszono na uroczysty obiad, podczas którego serwowano najpyszniejszą zupę grzybową. Po poczęstunku przedszkolaki postanowiły wypełnić misję, z którą przybyły do lasu. Dziecięca fantazja, kolorowe kredki i oto pojawił się pokaźny zbiór grzybów. Ale nie były to zwyczajne grzyby. To plejada samych najwspanialszych prawdziwków. Kto pośród nich wiódł prym? Pewnie Prawdziwek Wrzosowy, a może Prawdziwek Nadrzeczny. Kolorowe grzyby „rozbiegły” się po leśnej polance wywołując uśmiech na twarzy Pani Jesieni. Zza niewielkiej chmurki nieśmiało wyjrzało słoneczko.

Misja wypełniona, pora wracać do przedszkola, gdzie z niecierpliwością czeka pani Ewa. Magia zadziałała - Motylki szczęśliwie powróciły do ulubionej sali. Z wypiekami na twarzach opowiedziały co zaszło w lesie. Kacperek, który towarzyszył dzieciom uwiecznił wszystko na zdjęciach. I tak oto zakończyła się piątkowa przygoda.

P.S. Już w najbliższy poniedziałek wernisaż wystawy pt. „Zaczarowana jesień” autorstwa skrzata Kacperka. Serdecznie zapraszamy na naszej biblioteki.