A A+ A++

Imprezy dla dzieci

Łamańce językowe

2017-03-16

Pochmurna i wietrzna pogoda zniechęca do pieszych wycieczek. Istnieje jednak wyjątek - to klasa I A ze Szkoły Podstawowej nr 18 w Kielcach, która nie zwraca uwagi na deszcz i zimno. 16 marca wyruszyła do biblioteki, gdzie odbywały się tajemnicze zajęcia. Jak wiecie w tym tygodniu zajmujemy się kulturą języka ojczystego. Kultura języka to piękne, mądre wysławianie się, to szacunek dla ojczystej mowy (nie jest ona łatwa, pełno w niej pułapek, ale to nasza polska mowa).

Aby zaszczepić te wartości w młodych ludziach, zaprosiliśmy ich do udziału we wspomnianych powyżej zajęciach. Nad wejściem do działu dziecięcego pojawił się napis: „Łamańce językowe”. Tradycją naszych spotkań z dziećmi jest super zabawa - a jak zabawa, to tylko z książką. Tym razem była to pozycja Krzysztofa Kiełbasińskiego pt. Chrząszcz brzmi w trzcinie: łamańce językowe.

Pierwszoklasiści śmiało zajęli miejsca i przystąpili do gimnastyki małych języczków. Niektóre wyrazy sprawiały im nieco trudności, dlatego też teksty czytała pani Ania Uwierzcie, nie było to proste - zestawienia liter wymagały nie lada sprytu. Dzieci losowo wybierały wiersze. Pierwsza pojawiła się dżdżownica. Tuż za dżdżownicą pojawił się pan Jerzy:.

Patrzy Jerzy i nie wierzy - idzie droga wieża z jeży. Jeż na jeża i jest wieża i ta wieża dokądś zmierza. Patrzy Jerzy i nie wierzy, jeż na jeża się najeżył i… spadł z wieży. .

Dziwnym zbiegiem okoliczności bohaterami wierszy ćwiczących języki były zwierzęta. Największą radość sprawiła dzieciom krowa:.

Czarna krowa w kropki bordo położyła się pod kołdrą i powiada: jestem chora, trzeba posłać po doktora! Doktor złapał się za głowę. Czy ktoś widział w kropki krowę?! Kropki trzeba zamalować - szast-prast - krowa będzie zdrowa! .

Kłopoty rozpoczęły się w momencie, gdy do biblioteki wleciała ćma. Czy ćma to owad, co porabia w ciągu dnia? Przed małymi gośćmi zadanie - poszukujemy wiadomości o tajemniczej ćmie. O efektach poinformujemy w najbliższym czasie.

Języki wyćwiczone, pora na część artystyczną przygotowaną przez naszych miłych gości. Nie do wiary - tak małe główki zapamiętały strasznie długie wiersze. Kto z was zna na pamięć Kaczkę dziwaczkę i Na straganie Jana Brzechwy czy też Okulary Juliana Tuwima? Bez najmniejszej tremy młodzi recytatorzy wydeklamowali wiersze. Co za gracja, a ten ruch sceniczny - po prostu mistrzowskie wykonanie! Zapomniałam - pośród dzieci zagubiły się dwie biedroneczki, które opowiedziały o swoich perypetiach z zakochanym żukiem.

Zajęcia gimnastyczne zakończone - ogłaszamy, iż mistrzem pięknego wysławiania się została klasa I A. Dziękujemy za wspólnie spędzony czas i zapraszamy na kolejne nie mniej tajemnicze zajęcia (obowiązkowo z książką). Do zobaczenia.

PS. A z ową tajemniczą ćmą było tak:.

Ćma przed kapciem uciekała. Klap-klap-klap! Flap-flap-flap! Kapeć kłapał, ćma sie śmiała. Śmak-smak-śmak! Ćmak-ćmak-ćmak! Lecz kapciowi pogoń nie szła. Człap-człap-człap! Szłap-szłap-szłap! Bo odpadła mu podeszwa. Chlap-chlap-chlap! Ćlap-ćlap-ćlap! .