A A+ A++

Imprezy dla dzieci

Rudy - historia kota

2017-03-14

XXV Tydzień Kultury Języka pora rozpocząć. Na dobry początek do wspólnej zabawy zaprosiliśmy uczniów klasy IIC ze Szkoły Podstawowej nr 18 w Kielcach. Zgodnie z hasłem przewodnim tygodnia „Kto czyta, błądzi mądrze i z refleksją” całą gromadkę zabraliśmy do Kotów Wielkich. To zaczarowane miasteczko, w którym wszystko co się wydarza ma związek z kotkiem, kotem lub kocurem. Burmistrzem owego miasteczka jest pani Julia Kiciak - właścicielka największego księgozbioru poświęconego kotom. Dostępu do owych ksiąg strzeże wielka kłódka (otwierana przy pomocy szyfru). Nasi milusińscy, ciekawi co kryje się za drzwiami biblioteki, odważnie przystąpili do łamania szyfru. Nie było to proste - zadanie polegało na słuchaniu i jednoczesnym liczeniu. Oto fragment:.

Jeden kotek stał pod płotkiem i w ten płotek walił młotkiem, drugi kotek na rowerze gonił stado krów na skwerze, trzeci kotek na klarnecie z piątym kotkiem grał w duecie, czwarty kotek na kominie liczył szczeble na drabinie (…).

Dzieci skupione wysłuchały tekstu i raz dwa dokonały odpowiednich obliczeń. Głośno wypowiedziały magiczną cyfrę osiemnaście - kłódka została otwarta i biblioteka stała przed dziećmi otworem. Pora rozpocząć wielkie zwiedzanie. Regały pełne książek, książeczek. Ściany zdobią portrety kocich piękności. Pośród nich szczególne miejsce zajęła podobizna niewielkiego rudego kotka. Milusińskich zaintrygowała jego wyjątkowość i tajemniczość. Kuba nazywany „Sokolim Okiem” na ramce odczytał tajemniczy napis: Rudy Zofia Stanecka. Co on oznacza? Gdzie szukać odpowiedzi? Jak to gdzie - w książkach! Pani Julia wyjaśniła co znaczą poszczególne części napisu - Rudy to tytuł a Zofia Stanecka to imię i nazwisko autorki. Teraz wszystko stało się proste - właściwy regał (piąty po lewej stronie), właściwa półka (środkowa) i oto na stoliczku rozkłada swe kartki niewielka książeczka. To tam skryła się historia kotka zwanego Rudym. Pani Julia „wyczarowała” kolorowy puchaty dywan i rozpoczęło się czytanie. Rudy to kotek znaleziony na śmietniku. Poraniony, wygłodzony - kotek, którego skrzywdził zły człowiek. Ale na jego drodze stanęła mała dziewczynka - Maja. To ona zajęła się zwierzakiem. Co zrobiła, jak potoczyły się losy znajdy - kto ciekawy niechaj przeczyta krótkie opowiadanie pt. Rudy Zofii Staneckiej.

Czytanie to nie jedyna niespodzianka, jaka czekała na dzieci w Kotach Wielkich. Kolejną były zajęcia plastyczne. Nasze dzieciaczki postanowiły wykorzystać swoją wiedzę i umiejętności. Jak przystało na Koty Wielkie najlepszą reklamą tamtejszej biblioteki będzie niespotykana wizytówka. Oczywiście w kształcie kotka. Szablon, kolorowy karton, kredki, flamastry i nieograniczona wyobraźnia to wszystko czego nam potrzeba. W ciszy i skupieniu mali artyści tworzyli istne arcydzieła. Po kilkunastu minutach wszystkie prace zostały ukończone. Dzieci z uśmiechem na buziach wręczyły wizytówki pani Julii dziękując w ten sposób za gościnę. Pora wracać. Szkoda, że czas tak szybko płynie - ale jedno jest pewne: czytanie jest super, a kto czyta ten jest mądry! Do Kotów Wielkich powrócimy wiosną. Teraz mówimy dziękujemy i do zobaczenia.

P.S. Kocia poczta działa ekspresowo. Na naszych milusińskich czekała ogromna paczka, a w niej plakat „O kotach”. Zawierał wiele informacji i ciekawostek - między innymi o kociej wyspie, kocim języku oraz kocim Oskarze. Był też niewielki bukiecik wiosennych kwiatów.