A A+ A++

Imprezy dla dzieci

Jesień - król borowik

2017-11-24

Jak to zwykle bywa w piątek od rana razem ze skrzatem Kacperkiem przyprowadzamy generalne porządki w dziale dziecięcym. Kacperek zawsze chętnie pomagał we wszystkich pracach - dzisiaj nie przebiegało to tak jak zawsze. Z utęsknieniem wpatrywał się w okno, jakby kogoś lub czegoś wypatrywał. Za oknem przepiękna jesienna pogoda. Błękitne niebo i słonko oświetlające swoimi promieniami całą okolicę. Czemu nasz mały przyjaciel ma taką smutną minę? Pora przeprowadzić małe dochodzenie. Jak przystało na prawdziwego mądrego skrzata Kacperek zawsze mówi prawdę - tak było i tym razem. Cichutko wyszeptał iż tęskni za spacerami po lesie. Co tu robić, jak poprawić humor przyjaciela? Chwila zastanowienia i już plan gotowy. W pobliskiej szkole mamy przyjaciół - to oni wraz ze skrzatem wybiorą się na spacer po lecie. Nie będzie to co prawda prawdziwy spacer, ale od czego są książki i dziecięca wyobraźnia.

Krótka rozmowa telefoniczna i już po kłopocie. Wraz z otwarciem biblioteki, w jej progu stanęła grupa „przyjaciół biblioteki”. To klasa I B ze Szkoły Podstawowej nr 18. Podobnie jak nasz skrzat dzieci uwielbiają spacery po lesie. Pora go rozpocząć. Spośród wielu książek wybraliśmy kilkanaście tematycznie związanych z lasem i obecną porą roku. Na stoliczkach pojawiły się między innymi Leksykon przyrodniczy: drzewa, Leksykon przyrodniczy: grzyby, Młody obserwator przyrody: las, Zwierzęta Polski: ssaki Ewy Zarych. Małą ścieżynką podążamy do lasu. A tu czeka na nas przepiękny widok. Promienie słońca odkrywają wszelkie tajemnice starego lasu. Tu pod bukową gałązką przycupnął mały jeż, tam pod sosną usadowił się przepiękny muchomor. Jego czerwony kapelusz zdobiły ogromne białe kropki. Krople porannej rosy w słonecznych promieniach mieniły się, jak brylanty. Nieco dalej dumnie na jednej nodze „stał” borowik - król wszystkich grzybów. Kacperek, który pełnił rolę przewodnika z ogromną swadą opowiadał dzieciom o grzybach, zwierzętach i roślinach. Wskazywał, które grzyby są jadalne, które zaś trujące. Pokazywał małym towarzyszom jak obserwować przyrodę, jak zachowywać się by nie płoszyć zwierzyny. Jak przystało na prawdziwych miłośników natury nasi milusińscy wędrowali wytyczonymi szlakami. Pokonywali wszelkie napotkane przeszkody i po kilkugodzinnej wędrówce dotarli do leśnej przystani. To miejsce, gdzie leśnicy przygotowali miejsce odpoczynku dla strudzonych wędrowców. Podróżnicy zasiedli i z wielkim smakiem zjedli przygotowane przez rodziców kanapki. Kacperek ze swojej skrzaciej torby wyjął niewielką książeczką i rozpoczął czytanie:.

…Król Borowik Prawdziwy szedł lasem Postukując swym jednym obcasem. A ze złości brunatny był cały, Bo go muchy okrutnie kąsały. Tedy siadł uroczyście pod dębem I rozkazał na alarm bić w bęben: Hej, grzyby, grzyby, Przybywajcie do mojej siedziby. Wyruszamy na wojnę z muchami!… .

Pewnie jesteście ciekawi, jak zakończyła się owa wojna. Jan Brzechwa opisał ją w wierszu pt. Grzyby. Polecamy. Nieco zmęczone, ale szczęśliwe dzieci powróciły do biblioteki. Nie ważne, że był to spacer tylko w wyobraźni, ale ta dziecięca nie zna granic. Tam wszystko staje się prawdziwe i realne.

Tuż po powrocie, w główkach dzieci narodził się pomysł. By Kacperkowi już zawsze towarzyszył dobry humor (zwłaszcza, gdy za oknem jesienna szaruga) pierwszaki przygotowały cały zestaw obrazków z symbolami jesieni, a prym pośród nich wiódł Król Borowik Prawdziwy. Czy prezent spodobał się skrzatowi - o tym za tydzień. Teraz pora na odpoczynek. Do zobaczenia.