A A+ A++

Imprezy dla dzieci

Franklin i jego fanklub

2016-11-17

Pamiętacie wczorajszą wyprawę Molika. Zaraz po powrocie ze szkoły, nasz nowy przyjaciel, rozpoczął wielkie pakowanie. Do walizki zapakował niezbędne ubranka, cały zestaw książek i tajemnicze narzędzia. W czwartkowy poranek 17 listopada, wyruszył wraz z Franklinem na poszukiwania. Czego szukali? Już odpowiadamy. Kilkanaście dni temu na specjalne zaproszenie naszą bibliotekę odwiedziła grupa V z Przedszkola Samorządowego nr 29 w Kielcach. Tak, tak - to Tygryski. W trakcie spotkania dzieci zapoznały się z historią małego przyjaciela żółwia Franklina. W ramach podziękowań przygotowały pierwszą edycję albumu pt. Franklin przyjacielem Tygrysków. Premiera tuż, tuż - a tu wielkie nieszczęście - zaginęła najważniejsza część owego albumu. Gdzieś na terenie przedszkola ukryła się okładka przygotowana specjalnie na tę okazję. Co robić, kogo wezwać na ratunek? Tylko Franklin tu pomoże. Do dzieła!.

Jak przystało na prawdziwego detektywa, zielony żółwik założył długi płaszcz i kapelusz. Zabrał lupę i notatnik i rozpoczął poszukiwania. Z Molikiem przeprowadzili rozmowę ze wszystkimi Tygryskami. Wszystkie fakty zostały skrzętnie zanotowane. Teraz krok za krokiem zaglądają w każdy kącik i każdą dziurę. Wszystko na nic. Okładka przepadła. Chwila zastanowienia i Franklin szybkim (jak na żółwia) krokiem kieruje się do biurka ustawionego w rogu pokoju. To tam po raz ostatni widziana była poszukiwana część albumu. Detektyw Franklin zagląda do szuflad, wysuwa blat i nagle pod ostatnią z nich odnajduje dwie tajemnicze kartki. Zagadka rozwiązana. W trakcie malowania kartki zsunęły się i ukryły na dnie szuflady.

Pora na prace wykończeniowe przy albumie. Po południu premiera. Kto zna się na pracach introligatorskich? Molik wie - telefon do biblioteki i już do przedszkola zmierza pani Ania. Rozpoczynamy wielkie oprawianie. Kilka sprytnych ruchów, kilka drobnych poprawek i oto album gotowy. Akcja poszukiwawczo-ratunkowa zakończona. Gdy pani Ania zjawia się w przedszkolu to znak, że oprócz zabawy przedszkolaków czeka również niespodzianka. Tym razem była to niewielka książeczka z walizki Molika pt. Franklin detektywem. Co przydarzyło się zielonemu żółwikowi, czego poszukiwał - o tym przy kolejnym spotkaniu. Teraz szybki obiadek i wielki wernisaż.

Dziękujemy Franklinowi, Molikowi i pani Ani. Jesteście naszymi przyjaciółmi. Do zobaczenia wkrótce!.