A A+ A++

Imprezy dla dzieci

Cudze chwalicie, swego nie znacie

2015-10-01

Jest stare polskie przysłowie „Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Jak wiele w nim prawdy przekonali się uczniowie klas IV-VI ze Szkoły Podstawowej w Sierakowie koło Daleszyc. W ciepły, słoneczny poranek, 1 października zawitali oni do naszej biblioteki. Przybyli, by znaleźć odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Ciekawi jesteście jakie? O tym za chwilę.

Pierwsze kroki mili goście skierowali do wypożyczalni - tu z wielkim zainteresowaniem wysłuchali informacji o działającym w naszej bibliotece systemie bibliotecznym MATEUSZ, o zasadach korzystania z katalogu i warunkach zapisu. U nas wszystko jest takie inne. W szkolnej bibliotece nie ma tak wielu książek a wypożyczenia odnotowuje się na kartach czytelnika. Gdy ciekawość naszych gości została zaspokojona dzieci poprosiły o pomoc. Znają wiele baśni i legend, ale dwie sprawiły im niewielki kłopot. Chodziło o legendę o powstaniu Kielc i tę o zbóju Madeju. Młodzi odkrywcy postanowili odnaleźć miejsca, gdzie rozgrywały się opisane w legendzie wydarzenia. A więc do dzieła. Z wypiekami na twarzach wysłuchali owej legendy - jak przystało na młodych poszukiwaczy skrzętnie notowali wszelkie szczegóły (te dotyczące tajemniczego nieznajomego, cudownego strumienia, wielkich kłów i modrzewiowej kapliczki). Teraz już wszytko jasne - modrzewiowa kapliczka to dzisiejszy kościół pod wezwaniem św. Wojciecha, strumień to nasza Silnica, a owe kły to podwaliny dzisiejszej nazwy naszego miasta.

Jedna zagadka rozwiązana. Pora na kolejne wyzwanie - spotkanie ze zbójem Madejem. I znów czytanie okazało się najlepszym sposobem na dziecięce kłopoty. Choć niekiedy powodowało ono przyspieszone bicie serca i „gęsią skórkę” (kto nie wierzy, niech zajrzy do książki i zapozna się z opisem słynnego madejowego łoża). Kilka chwil i wszelkie niepewności zniknęły. Na mapie dzieci zaznaczyły punkty, które będą celem kolejnych wycieczek. Teraz czas na chwilkę relaksu, a najlepszy odpoczynek to zabawa w wielkie malowanie. Kolorowe kredki, dziecięcy talent i wyobraźnia to podstawy sukcesu. Kilkanaście minut i oto gotowa „Ilustrowana księga legend świętokrzyskich”.

Żal się rozstawać, ale przed młodymi odkrywcami kolejna wyprawa - tym razem w poszukiwaniu tajemniczej „galeny”. Trzymamy kciuki i do zobaczenia wkrótce.