A A+ A++

Imprezy dla dzieci

Rewizyta

2013-11-26

Tydzień rozpoczął się niespodzianką. Tak było i dzisiaj. Gdy wraz z Paddingtonem piliśmy poranną herbatkę, do drzwi zapukała roześmiana kolorowa grupa przedszkolaków. Nie wiadomo skąd maluchy wiedziały, że mały angielski miś został w naszej bibliotece. Paddington postanowił bowiem „podszlifować” znajomość języka polskiego. A czy istnieje lepsze miejsce niż biblioteka, a zwłaszcza ta pełna książeczek dla dzieci. Nie. Mały miś umie już powiedzieć : „dzień dobry”, „proszę”, „dziękuję” i „do widzenia”. Gdy maluchy zapoznały się z działem dla najmłodszych (pełnym zabawek, gier i pluszaków), zajęły miejsca przy stolikach i udaliśmy się na wyprawę do zaczarowanej krainy wierszyków. Tuż za granicą przywitała nas anakonda Adelajda, która jak na anakondę przystało:.

Spać lubiła, jeść lubiła, czytać książki po kolacji, a najbardziej uwielbiała akrobacje na akacji A do tego, moi mili jak to czasem w bajkach bywa, anakonda Adelajda miała talent detektywa…        Poprosiła więc Paddingtona i przedszkolaki o pomoc. W krainie wierszyków Wierszykowie zaginęły „Wyliczanki bez trzymanki”. Przedszkolaki wraz z detektywem Paddingtonem przystąpiły do ich poszukiwań. Zajrzały w każdy kącik, sprawdziły wszystkie półki. Wędrowały, szukały i gdy zmęczone przysiadły na chwilę by odpocząć, ich oczom ukazał się biblioteczny duszek Kacperek, który z wypiekami na buźce czytał śmieszne wierszyki. Tak, tak to były poszukiwane „Wyliczanki bez trzymanki”. Strapiony Kacperek oddał poszukiwaną książeczką i wraz z grupą poszukiwawczą oddał się lekturze. Każdy przeczytany wierszyk budził śmiech u maluchów. Najbardziej spodobał się im (nawet anakondzie Adelajdzie) ten o rowerku. A oto on: Jedzie rowerek na spacerek… wiezie marchew, por, koperek seler, groszek i pietruszkę oraz korniszonów puszkę.       Niestety przyszedł czas by opuścić zaczarowaną krainę i powrócić do biblioteki. Gdy tylko tam dotarliśmy mali poszukiwacze postanowili narysować piękne kolorowe ilustracje do przygody jaka spotkała ich w Wierszykowie. W rysowaniu pomagał również Paddington, który poznał nowe (niełatwe) słowo „przygoda”. Gdy prace zostały ukończone maluchy powróciły do przedszkola a Paddington wyruszył w podróż do dalekiego Londynu. Mamy nadzieję, że wkrótce znowu się spotkamy. Do zobaczenia.