Nasz profil na Facebook
  MBP
 
 
20 OSTATNICH KOMENTARZY


Eva



Posty:37
 Dotyczy: Droga do marzeń
 Wysłany: 2019-01-21 08:15:57

W zbiorach:  

Cudowna! Czytałam jednym tchem tak mnie zaciekawiło jak potoczą się losy Konstancji.

40179



Posty:2
 Dotyczy: Na skraju załamania
 Wysłany: 2019-01-13 20:38:43

W zbiorach:  

Od początku do końca trzyma w napięciu, a zakończenie zaskakuje, polecam

40179



Posty:2
 Dotyczy: Biała Masajka
 Wysłany: 2019-01-13 20:33:40

W zbiorach:  

Polecam, ciekawa

Eva



Posty:37
 Dotyczy: Hotel nad oceanem
 Wysłany: 2019-01-08 10:05:11

W zbiorach:  

Ciekawa seria (3 tomy). Wątek miłości i kryminału.

Eva



Posty:37
 Dotyczy: Kolejny rozdział
 Wysłany: 2019-01-08 10:03:18

W zbiorach:  

Ciekawa z lekko tajemniczym wątkiem.

Eva



Posty:37
 Dotyczy: Lilka
 Wysłany: 2019-01-08 10:01:44

W zbiorach:  

Polecam. Seria bardzo w stylu Kalicińskiej - dobra, ciepła, rodzinna!

Eva



Posty:37
 Dotyczy: Tajemniczy mężczyzna
 Wysłany: 2019-01-08 10:00:24

W zbiorach:  

Strasznie infantylna!! Coś dla nastolatek i to tych które unoszą się jeszcze nad ziemią i bujają w obłokach jak 33-letnia bohaterka tej książki. Niewiarygodne żeby być tak pustą histeryczką!

Bezunia



Posty:215
 Dotyczy: Pulpecja
 Wysłany: 2018-11-04 15:04:15

W zbiorach:  

Oj Patrycjo! Zastanawiałam się co się stało z tą śliczną, małą rozbrykaną dziewczyną… a ona po prostu dorosła i się zakochała… ot taka sytuacja…
Fajna, ciepła opowieść… o ciepłej rodzince.


Bezunia



Posty:215
 Dotyczy: Noelka
 Wysłany: 2018-11-04 15:02:37

W zbiorach:  

Ach, wspaniała! Myślę, że jeszcze piękniej by się czytało w Święta…
I choć Elka z początku jest rozpuszczonym bachorem, to potem wędrując z Gwiazdorkiem, zadziałała chyba magia Świąt i Elka okazało się, że nie jest taka zła…
Najbardziej jednak cieszy mnie wizyta u Borejków…
Lubię tę część.


Bezunia



Posty:215
 Dotyczy: Brulion Bebe B.
 Wysłany: 2018-11-04 14:51:37

W zbiorach:  

Nie doczytałam do końca.
Przez Anielę... strasznie irytująca osoba, jeszcze chyba gorsza niż w „ Kłamczusze” . Bernard z tym swoim kwiecistym stylem wypowiadania się, z początku nawet śmiesznym, zaczął przyprawiać o ból zębów. A Beata… no cóż… tak to bywa, kiedy dziecko musi stać się dorosłe zawczasu, bo rodzic niestety stawia swoje potrzeby ponad dobro dzieci…

Nie podobało mi się, więc nie do kończyłam… może kiedyś wrócę…
Być może coś się potem zmieniło na lepsze… ale niestety raczej Aniela i Bernard się nie zmienią.
No więc, jestem na NIE jeśli idzie o tę część.


Bezunia



Posty:215
 Dotyczy: Opium w rosole
 Wysłany: 2018-11-04 14:46:08

W zbiorach:  

Pierwszy raz przeczytałam tę książkę jako nastolatka i wtedy nie doczytałam do końca ( nie byłam w stanie znieść tej małej Geni oraz głupoty Maćka ). Teraz przeczytałam do końca… odczucia – mieszane.
Trochę dziwna ta część Jeżycjady. Trochę się śmiałam, trochę łezki poleciały…

Genowefa - strasznie mnie drażniła, ale było mi okropnie przykro z powodu Aurelii ( tak, wiem, że to jedna i ta sama osoba ).
Jak bardzo samotne i nieszczęśliwe było to dziecko, że uciekało do zupełnie obcych ludzi i nawet imię sobie zmieniło ( że nie wspomnę już o nazwiskach )?

Natomiast Janka… no cóż… młodzieńcza miłość… Fajna dziewczyna, ale uważam, że Maciek na nią nie zasłużył… ale co ja tam wiem…

… i chyba jednak wolę sagę Borejków…


Bezunia



Posty:215
 Dotyczy: Ida sierpniowa
 Wysłany: 2018-11-04 14:44:15

W zbiorach:  

Ach Ido! Ty wariatko!!! Ciebie lubię najbardziej… jesteś number one! I co tu więcej mówić… ( czyt. pisać )… Jest sentyment!

Bezunia



Posty:215
 Dotyczy: Kwiat kalafiora
 Wysłany: 2018-11-04 14:41:19

W zbiorach:  

Jak pięknie było wrócić po latach do tej książki. Zapomniałam już jakie biło z niej ciepło. Ale czytać już wiedząc jak skończy się w przyszłości związek Gabuni i Pyziaka… chciałoby się ją ostrzec, że przeczucia ją nie mylą, ale… czy wtedy pojawiłyby się Róża i Laura?

To była dobra podróż w wstecz…


Bezunia



Posty:215
 Dotyczy: Kłamczucha
 Wysłany: 2018-11-04 14:36:58

W zbiorach:  

Niesamowite przygody Anielki. Czy ktoś może to sobie wyobrazić, że można tak kłamać? Raczej nie polubiłam Anieli. I tak średnio mi się ta część podobała. Jedynie chyba dzięki dzieciakom - Tomcio i Roma sprawiły, że łatwiej się to czytało..

Bezunia



Posty:215
 Dotyczy: Gra w kolory
 Wysłany: 2018-09-02 16:33:17

W zbiorach:  

Jak tylko dowiedziałam się, że pojawiła się część druga „ Wyprzedaży snów " chciałam dorwać w swoje łapki i czytać, czytać, czytać.
I w końcu dorwałam. I w końcu przeczytałam...
tyle tylko, że czegoś mi zabrakło...
Czegoś tu nie ma... albo czegoś jest za dużo... Sama tak naprawdę nie wiem czemu się czepiam.
Część spraw się wyjaśniła ( i Agata rozprawiła się wreszcie z tą francą.. Łooooj... przepraszam... z tym Francem. A... i brawo Joasiu!).
Ale pojawiły się też nowe niewiadome...
Będę czekać na kolejną część, bo niewątpliwie się pojawi.


Bezunia



Posty:215
 Dotyczy: Wyprzedaż snów
 Wysłany: 2018-09-02 16:25:49

W zbiorach:  

Jest sporo już opinii na temat tej książki i jak to bywa jednym ta książka się podobała innym nie. Ja należę do tej pierwszej grupy.
Według mojej opinii to jest CIEPŁA i po prostu DOBRA KSIĄŻKA.
I co z tego, że to już było. I co z tego, że bohaterowie jacyś przerysowani a główna bohaterka to już w ogóle anioł...
Czasami dobrze jest przeczytać taką bajkę – nie bajkę. Taka dobra książka wcale nie musi nas czegoś uczyć, nie musimy dochodzić do różnych wniosków i zmieniać naszego życia. Dobra książka może po prostu sprawić, że po jej przeczytaniu ( nawet jeśli się beczało ) poczujemy się dobrze i że nie był to zmarnowany czas.
Jeżeli ta książka się komuś nie spodobała to trudno.
Przecież nikt nie powiedział, że wszyscy mamy się zachwycać i że każdemu ma się podobać.

Jak na debiut pani Marzenko... naprawdę nieźle... Będę czekać na więcej książek.


Bezunia



Posty:215
 Dotyczy: Anioł w kapeluszu
 Wysłany: 2018-09-02 16:20:29

W zbiorach:  

Prześliczna, przedobra, tchnąca optymizmem.

Pięknie dobrzy ludzie, przyjaźń… Dosłownie łyka się tę piękną historię…

I choć boli historia niektórych osób to jest nadzieja, że wśród Aniołów musi przyjść ukojenie...
Polecam.


Bezunia



Posty:215
 Dotyczy: Tuczarnia motyli
 Wysłany: 2018-09-02 15:46:36

W zbiorach:  

Oto druga część przygód Mai. Na skutek niezwykłego ataku zimy w Warszawie, Maja wybrała się do swojej ukochanej ciabci ( z cichutką nadzieją na rozwiązanie zagadki zaginięcia swojej ileś tam prababci, no i oczywiście z nadzieją na przeżycie fajnej, nowej przygody).
Tym razem Maja trafia do krainy motylołaków… Co?! Motylołaków??!!
Cztery klany Motylołaków od dawna toczą ze sobą wojny. Czy Mai się uda zażegnać konflikty? W tej części ciabcia i Monterowa są dziwnie odmienione… Dziwnie odmienione??!!
Kolejne przygody opisane równie lekko i przyjemnie.
Jak dla mnie – ekstra


Bezunia



Posty:215
 Dotyczy: Czarny Młyn
 Wysłany: 2018-09-02 15:40:45

W zbiorach:  

Nie jest to na pewno horror, jak niektórzy o niej mówią.... może thriller, który przeradza się na końcu w science fiction... ale i tak trzyma w napięciu.
Sześcioro dzieci w pewnej malutkiej wiosce ( zapomnianej przez Boga ) spotyka niesamowita przygoda o której pewnie będą pamiętać do końca życia.

O czym jest ta książka? Przede wszystkim o przyjaźni. Ta szóstka dzieciaków to jedyne dzieci w wiosce, a ponieważ telewizja, komórki, radio raczej tam nie działają muszą one w trakcie zabaw uruchomić swoją wyobraźnie. W pewnym sensie nawet im zazdroszczę... wolni od całej tej wsz garniającej nas techniki, która nas powoli pochłania ( tak jak czarny młyn).
” Jakim cudem potrzebujemy tego wszystkiego i kiedy znajdujemy czas na to, żeby używać takiej ogromnej liczby sprzętów? „ str. 175

Jest też o chorobie i niepełnosprawności.
Siostra jednego z bohaterów a właściwie narratora tej opowieści, jest karzełkiem, nie chodzi, mało mówi.
Dzieciaki a w szczególności jej brat opiekują się Melą. Mała, niepełnosprawna dziewczynka okaże się w efekcie końcowym tą, która ocali wszystkich.

Co do dorosłych to wspomnę tylko Babkę, której raczej nie można polubić, ale w końcowej scenie niczym legendarny Don Kichot walczy razem z dziećmi ze złem w czarnym młynie.

I jeszcze tylko cytat:
„ Ponieważ zegarów jest wszędzie pełno (… ) czas jest czymś oczywistym. A teraz czuję się jakby zawieszony w próżni – nie mam pojęcia, która jest, ile mija minut między jednym czymś a drugim.(… ) Ten brak możliwości zmierzenia i policzenia upływających sekund ma w sobie coś groźnego, a nawet przerażającego. Sprawia, że czuje się niepewny i zagubiony.” Str. 125

A gdyby tak wszystkie zegarki na świecie stanęły?
Polecam.

KumnyCK



Posty:3
 Dotyczy: Sześć cztery
 Wysłany: 2018-08-28 08:18:19

W zbiorach:  

Książka trochę zakręcona, ale to typowe dla literatury japońskiej. Jak dla mnie, zbyt dużo wątków.


2009-19 | Odwiedzin: 3918161, dzisiaj: 934 | Obecnie Gościmy: 71 | Logowań na konto: 380575, dzisiaj: 21 | Pozycji zamówionych: 8 | Pozycji zarezerwowanych: 3190
Pracuje w oparciu o SYSTEM BIBLIOTECZNY MATEUSZ | Designed by Sliffka