Nasz profil na Facebook
  MBP
 
 
DYSKUSYJNE KLUBY KSIĄŻKI

Projekt realizowany w ramach Programu Operacyjnego "Promocja Czytelnictwa" Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
DKK skierowane są do miłośników książek, do osób, które lubią czytać i rozmawiać o literaturze. Członkowie mają możliwość poznania nowości wydawniczych literatury pięknej i popularnonaukowej, uczestniczenia w spotkaniach z pisarzami oraz prowadzenia interesujących dyskusji. W wyniku współpracy Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Kielcach z Instytutem Książki w Warszawie powstały DKK w województwie i w Kielcach. Koordynator wojewódzki - Małgorzata Grodzicka, instruktor WBP w Kielcach (Dział Metodyki, Szkoleń i Analiz), tel. 041 361 53 51 wew. 206, 207, 208; 041-34-470-74.
Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do klubów działających w Miejskiej Bibliotece Publicznej.


Klub działający przy Filii Nr

29 marca br. spotkanie DKK rozpoczęłyśmy rozmową o ks. Józefie Tischnerze - filozofie, publicyście i autorze wielu cenionych książek. Był znaną i ważną postacią w polskim życiu intelektualnym - "budził zaufanie jako człowiek, inspirował jako filozof, uczył dojrzałej wiary jako kapłan". Taki był w dorosłym życiu. Natomiast za sprawą lektury Dziennika 1944-1949. Niewielkie pomieszanie klepek poznałyśmy go jako nastoletniego chłopca z jeszcze nieukształtowanym charakterem i dziecinnymi poglądami.
Młodzieńcze zapiski ocalił od zniszczenia i wyblaknięcia starszy brat księdza Marian. Po konsultacji rodzinnej doszedł do wniosku, że należy je opublikować, gdyż ukazują filozofa w okresie ważnym, bo w czasie poszukiwań własnej drogi życiowej.
Dla wszystkich pań z DKK Józef Tischner jest ważnym moralnym autorytetem, toteż z wielką przyjemnością przeczytały jego młodzieńcze pamiętniki.
Natomiast Zapomniany ogród Kate Morton to powieść obyczajowa o poszukiwaniu swoich korzeni. Autorka sportretowała trzy pokolenia kobiet, które połączyła wspólna rodzinna tajemnica. Akcja powieści rozpoczyna się na początku XIX w. od znalezienia na statku, płynącym z Londynu do Australii, małej dziewczynki. Nie wiadomo, kto to jest i kim są jej rodzice. Zostaje zatem przygarnięta i wychowana przez bezdzietne małżeństwo. Ukończywszy 21 lat, poznaje swoją historię, a później wyrusza do Anglii, aby szukać swojej prawdziwej rodziny. Po latach śladem babki wyrusza w podobną podróż też wnuczka.
Zapomniany ogród to powieść wielowątkowa, która przez cały czas trzyma czytelnika w napięciu i niepewności. Klubowiczki stwierdziły, że pisarka jest świetnie zorientowana w literaturze angielskiej. Doskonale udało jej się zastosować różne chwytliwe wątki z popularnych XIX- wiecznych powieści. Najbardziej rzuca się w oczy odwołanie do Tajemniczego ogrodu F. H. Burnett, później czytelnik odkrywa nawiązania do powieści Dickensa i znanych popularnych baśni.
Kate Morton napisała książkę z rodzaju lekkich i przyjemnych. Niektóre z pań nie zgodziły się z tą tezą. Stwierdziły, że utwór wymaga skupienia i sporej uważności w czasie czytania, by nie pogubić się w licznej ilości faktów, występujących postaci oraz zaburzeń chronologii czasu. Zarzutem skierowanym do autorki było również to, iż z biegiem akcji powieść staje się za bardzo baśniowa i przewidywalna.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 26 kwietnia br., a tematem dyskusji będą trzy książki: Lesley Downer Madame Sadayakko. Gejsza, która uwiodła Zachód, Nayra Atiya Khul-khaa. Bransolety Egipcjanek oraz Wita Szostaka Zagroda zębów.



22 lutego na spotkaniu DKK dyskutowałyśmy o 2 książkach. Były to: Panna Ferbelin Stefana Chwina i Opowiem Ci o wolności Wacława Holewińskiego. Głównymi bohaterkami obu powieści są kobiety - nietuzinkowe, mądre, ambitne, silne i odważne.
Pierwsza z nich tytułowa panna Ferbelin jest osobą, która nie waha się w imię miłości dokonać niegodnego czynu. Będąc guwernantką syna prokuratora prowincji, porywa chłopca, by ratować swego ukochanego. Wątek uprowadzenia dziecka jest jednym z wielu tematów i problemów ukazanych w powieści.
Akcję utworu, podobnie jak w innych swoich książkach, S. Chwin umieścił w Gdańsku. W tym oto mieście pojawia się kaznodzieja zwany Nauczycielem z Neustadt. Przemawiając do ludzi, nawołuje ich do wprowadzania zmian zarówno w porządku społecznym, jak i w sposobie postrzegania świata. Mówi im o sprawiedliwości, o dobru i złu, o wychowywaniu dzieci, o religii. Krytykuje władzę zarówno świecką, jak i duchowną.
Historia tego mężczyzny to nic innego jak porównanie do losów Jezusa, biblijnego nauczyciela i mistrza oraz jego kazań głoszonych na Górze Błogosławieństw.
W powieści pojawiają się też aluzje do wydarzeń historycznych, które miały miejsce w Polsce w latach 80-tych XX w.
Panie oceniły książkę bardzo wysoko. Stwierdziły, że była to dla nich wyjątkowa uczta duchowa. Powieść S. Chwina skłania bowiem do głębokich refleksji. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Jest tu konglomerat problemów uniwersalnych m. in. z zakresu religii, polityki, historii czy etyki. Klubowiczki doceniły również doskonały język powieści.
Natomiast Wacław Holewiński ukazuje historię dwóch bohaterskich kobiet - "żołnierzy wyklętych". Autor w swojej powieści przedstawił prawdziwe losy Marii Nachtman i Walentyny Stempkowskiej. Obie w czasie II wojny światowej trafiły do konspiracji i były łączniczkami. Po wojnie kontynuowały walkę, nie zgadzając się na komunistyczne porządki. Aresztowane, torturowane i osadzone w więzieniu, nie zdradziły swoich współtowarzyszy i były wierne złożonej przysiędze. Po uwolnieniu też nie miały łatwego życia, bowiem za swoją działalność nadal je piętnowano.
Opowiem Ci o wolności to historia dwóch bohaterskich kobiet. To również opowieść o ich bezgranicznej miłości i wierności ojczyźnie.
Pointą dyskusji o tej książce niech będzie myśl jednej z klubowiczek, która stwierdziła, że dużo mówi się o mężczyznach - "żołnierzach wyklętych", a okazuje się, że bardzo odważne i zasłużone w walce z wrogiem były również kobiety.
Kolejne spotkanie DKK odbędzie się 29 marca, a tematem dyskusji będą książki: Zapomniany ogród Kate Morton i Dziennik 1944-1949. Niewielkie pomieszanie klepek ks. Józefa Tischnera.



Nowy Rok w DKK rozpoczęliśmy 18 stycznia rozmową na temat przyjaźni polsko- katalońskiej. Wątek ten wypłynął w związku z książką Barcelona stolica Polski Ewy Wysockiej, wieloletniej korespondentki Polskiego Radia w Hiszpanii. Dziennikarka w swoich reportażach o stolicy jednej z hiszpańskich wspólnot autonomicznych przedstawia jej bliskie związki z Polską oraz wyjaśnia kwestię, dlaczego jej mieszkańcy nazywani są w Hiszpanii "Los Polacos". Okazuje się, że z Katalończykami mamy dużo wspólnego, a łączy nas zwłaszcza historia. Podobnie jak my są oni narodem walecznym, upartym, dumnym i nie pozwalającym się tak łatwo zniewolić. Mają swój język częściowo niezrozumiały przez innych mieszkańców Hiszpanii, a porównywany do języka polskiego, uważanego za jeden z trudniejszych do nauki. Katalończycy z dumą obnoszą się ze swoją innością i poczuciem odrębności. Przejawia się to w ich nieustannych dążeniach niepodległościowych.
Reportaże E. Wysockiej czyta się z przyjemnością. Cieszy czytelnika fakt, że gdzieś w świecie są narody, które lubią Polaków i z sympatią się do nas odnoszą. Chociaż panie stwierdziły, że argumenty za "polskością" Katalończyków są lekko naciągane.
Dzięki książce E. Wysockiej mogłyśmy odbyć podróż do pięknej Barcelony, poznać jej mieszkańców, zachwycić się jej zabytkami i oddać się marzeniom, co to by było, gdybyśmy swoją stolicę mieli np. w Katalonii.
Potem zanurzyłyśmy się znowu w świat baśni, za sprawą Katarzyny Michalak i jej powieści Lato w Jagódce. Historia Gabrysi Szczęśliwej bardzo podobała się paniom. Fenomenem pisarki jest to, że książki pisze bardzo pogodne i że swoim optymizmem zaraża czytelniczki. Odbiorcami jej utworów są przede wszystkim kobiety, a każda z nich z pewnością chciałaby przeżyć podobną przygodę w swoim życiu. Według pań mottem omawianej powieści może być stwierdzenie, że jeśli człowiek czegoś bardzo pragnie, to z pewnością się to spełni.
Wśród klubowiczek jest wiele fanek pisarstwa Katarzyny Michalak. Zatem z przyjemnością przeczytały kolejną jej ciepłą powieść z pozytywnym przesłaniem.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 22 lutego. Tematem dyskusji będą powieści: Stefana Chwina Panna Ferblin i Wacława Holewińskiego Opowiem Ci o wolności.



14 grudnia, na naszym ostatnim spotkaniu DKK w mijającym 2016 r., dyskutowałyśmy o Anglikach, ich narodowym charakterze i poczuciu humoru oraz o problemach panującego tam dworu królewskiego. Wszystko za sprawą dwóch książek: powieści Helen Simonson pt. Ostatnia misja majora Pettigrewa i zbioru reportaży Marka Rybarczyka pt. Tajemnice Windsorów.
Głównym bohaterem powieści angielskiej pisarki H. Simonson jest emerytowany major mieszkający w małym prowincjonalnym miasteczku. Poznajemy go w chwili, gdy otrzymuje wiadomość o nagłej śmierci brata. Otuchy w takim momencie stara się mu dodać właścicielka okolicznego sklepiku. I to ona staje się szybko obiektem jego myśli i marzeń, co wprawia mężczyznę początkowo w lekkie zmieszanie. Tym bardziej, że kobieta jest z pochodzenia Pakistanką. Uczucie kiełkuje, a majora zaczyna osaczać mur złośliwości i sąsiedzkich plotek. Ich główną przyczyną jest właśnie obiekt jego westchnień. Okazuje się, że angielska prowincja jest nietolerancyjna, snobistyczna i małostkowa i nie akceptuje w swoim kręgu osób odmiennych kulturowo. Wyrzuca poza swój nawias wszystkich, którzy według niej do niej nie pasują. Trzeba wykazać się sporą odwagą, aby przeciwstawić się konserwatywnej prowincjonalnej angielskiej społeczności.
Ostatnią misją majora staje się zatem walka o uczucie wbrew kulturowym różnicom i krytycznym opiniom rodziny i sąsiadów.
Helen Simonson w swojej książce mówi o potrzebie miłości i prawie do szczęścia w starszym wieku, a przede wszystkim o odwadze w przełamywaniu barier i uprzedzeń rasowych.
Czytelniczki stwierdziły, że powieść jest pełna typowego angielskiego humoru, śmieszy i odpręża.
Natomiast Marek Rybarczyk, publicysta "Newsweeka", wieloletni dziennikarz radia BBC, znawca historii i kultury Wielkiej Brytanii, w swoich reportażach ujawnia tajemnice angielskiej rodziny królewskiej. Okazuje się, że to, co widzimy na szklanym ekranie i o czym czytamy w kolorowej prasie, to zaledwie część prawdy na temat prywatnego życia członków rodziny Windsorów.
Istnieją bowiem dwa królewskie oblicza. Pierwsze - perfekcyjne, prezentowane społeczeństwu i drugie - bardzo skrzętnie skrywane i bardzo długo nie ujawniane opinii publicznej. I o tym, mniej doskonałym, pełnym tajemnic i skandali, informuje czytelników w swoich reportażach Marek Rybarczyk.
Tajemnice Windsorów to świetnie napisana książka, którą czyta się prawie jednym tchem.
Następne spotkanie DKK już w Nowym 2017 Roku. Tematem dyskusji będą dwie książki: powieść Katarzyny Michalak Lato w Jagódce i reportaże Ewy Wysockiej Barcelona - stolica Polski



23 listopada spotkałyśmy się, by podyskutować na temat 3 książek. Były to Bratnie dusze Hanny Cygler, Saszeńka Simona S. Montefiore oraz Skazani. Ostatnie dni rosyjskiej arystokracji Douglasa Smitha.
Dyskusję rozpoczęłyśmy rozmową o przyjaźni, miłości i skomplikowanych relacjach rodzinnych. Opowiada o tym w swojej książce Hanna Cygler, współczesna polska autorka. Weronika, Aldona i Miśka to bohaterki powieści, które łączy długoletnia przyjaźń. Czy jest silna i prawdziwa, kobiety przekonają się, kiedy zostanie wystawiona na ciężką próbę. Wskutek różnych życiowych zawirowań z czasem rozchodzą się ich drogi, poznani mężczyźni mącą w ich niewieścim kółeczku, ale ostatecznie wygrywa prawdziwa kobieca przyjaźń.
Bratnie dusze czyta się lekko, intryguje fabuła, z napięciem śledzi się losy każdej z bohaterek. Książka bardzo podobała się czytelniczkom, które uznały, że pomimo lekkiej i pozornie banalnej treści zawiera mnóstwo ważnych problemów.
Na zakończenie panie stwierdziły, że bohaterkom Hanny Cygler można szczerze pozazdrościć tak wspaniałej autentycznej przyjaźni, która bardzo rzadko zdarza się w prawdziwym życiu.
Pozostałe dwie książki wzbudziły najwięcej emocji w czasie dyskusji. Saszeńkę Simona S. Montefiore i Skazanych. Ostatnie dni rosyjskiej arystokracji Douglasa Smitha łączy wspólny temat. To Rosja i losy jej obywateli w czasie zawirowań historycznych i zmian, jakie zaszły w tym kraju na początku XX w.
Saszeńka to powieść brytyjskiego historyka i dziennikarza opowiadająca o życiu córki bankiera z Petersburga przed i po rewolucji październikowej. Poznajemy ją, gdy będąc 16 - letnią uczennicą rozpoczyna działalność konspiracyjną. W drugiej części powieści pojawia się już jako żona wysokiej rangi stalinowskiego urzędnika, matka i redaktorka pisma dla radzieckich kobiet. Niedługo później wraz z mężem zostaje oskarżona o działalność na szkodę ówczesnej władzy, aresztowana i skazana.
W latach 90- tych XX w. młoda absolwentka historii staje przed zadaniem poznania losów Saszeńki i jej dzieci. Tropy wiodą przez Londyn do Petersburga, Moskwy aż po Kaukaz. Dziewczyna wertując archiwa, dokonuje niesamowitych odkryć.
Powieść cieszy się niesłabnącym powodzeniem wśród szerzy czytelniczek. Jest to właściwie saga rodzinna z niezwykłą tajemnicą w tle.
Dopełnieniem wątków ukazanych w Saszeńce jest opracowanie historyczne Douglasa Smitha pt. Skazani. Ostatnie dni rosyjskiej arystokracji. O tematyce książki informuje jej podtytuł. Autor, amerykański historyk, na przykładzie dwóch rodzin szlacheckich: Szeremietiewów i Golicynów, ukazuje fazy niszczenia przez bolszewików przedstawicieli wyższej klasy społecznej.
Książkę czyta się z ogromnym zaciekawieniem i jednocześnie przerażeniem. Czytelnika porażają stalinowskie metody działania, pośpiech i drastyczność w czasie wprowadzania nowych porządków w Rosji.
Obie książki są niezwykle interesujące, przypominają bardzo krwawy okres z historii społeczeństwa radzieckiego.
Kolejne spotkanie DKK odbędzie się 14 grudnia, a tematu do dyskusji dostarczą dwie książki: Ostatnia misja majora Pettigrewa Helen Simonson i Tajemnice Windsorów Marka Rybarczyka.



10 października br., po bardzo długiej wakacyjnej przerwie, odbyło się spotkanie DKK w Filii nr 4. Tematem dyskusji były aż cztery książki. Były to powieści: Primabalerina Doroty Gąsiorowskiej, Łabędź i złodzieje Elizabeth Kostovej i Trzynaście księżyców Charlesa Frazier oraz zbiór reportaży Katarzyny Kobylarczyk pt. Pył z landrynek. Hiszpańskie fiesty.
Dzięki tak dobranej lekturze klubowiczki mogły wyruszyć w bardzo urozmaiconą literacko wakacyjną podróż. Punktem wyjścia stał się Kraków, gdzie Dorota Gąsiorowska umieściła akcję swojej powieści. Następny był Lwów, dokąd główna bohaterka wyruszyła, aby przejąć niespodziewany spadek ofiarowany jej przez poznaną w domu opieki podopieczną. Podróż ta stała się dla Niny wyprawą w poszukiwaniu i odkrywaniu swoich korzeni.
Primabalerina to wspaniała opowieść o miłości i przyjaźni, bowiem we Lwowie kobieta poznała wielu przyjaznych jej ludzi oraz mężczyznę swojego życia.
Panie stwierdziły, że jest to książka bardzo wakacyjna, lekka, optymistyczna, ale i troszkę baśniowa. Powieść zachwyciła zdecydowaną większość klubowiczek. Orzekły, że jest to lektura krzepiąca, czyta się ją szybko, a losy Niny tak intrygują, że trudno się od niej oderwać. Dzięki autorce czytelnik, śledząc losy bohaterów powieści, ma również możliwość pospacerować ulicami przepięknego Lwowa, miasta bliskiego sercu każdego Polaka.
Następnym etapem literackiej podróży stał się kontynent amerykański. Do waszyngtońskiej Galerii Narodowej zawędrowały czytelniczki, by poznać przyczyny pewnej obsesji malarskiej. Główny bohater powieści Łabędź i złodzieje E. Kostowej, malarz Robert Olivier, niszczy tam pewien obraz. Po tym incydencie zostaje umieszczony w szpitalu psychiatrycznym i poddany obserwacji. Doktor Marlow próbuje dociec, co kierowało mężczyzną. Jednak pacjent milczy i nie podejmuje współpracy z lekarzem. Ten, by poznać pobudki dziwnego zachowania mężczyzny, zaczyna prowadzić własne śledztwo. Tropy prowadzą do trzech kobiet mających wpływ na życie malarza. Są to: jego żona, kochanka oraz zagadkowa kobieta z portretu.
W powieści przeplatają się dwie tajemnice, współczesna i ta XIX - wieczna. Pomału odkrywane, ukazują przyczyny artystycznego obłędu.
Łabędź i złodzieje to psychologiczny portret artysty ogarniętego obsesją malowania. Jest to też książka o miłości, przede wszystkim o szaleńczej fascynacji kobietą z przeszłości.
Powieść intryguje. Jest to zarówno romans, jak i thriller, powieść psychologiczna i studium malarskie w jednym. Mimo sporej objętości czyta się ją jednym tchem. Trzynaście księżyców Ch. Fraziera to lektura, która przypomina czytelnikowi historię Indian Ameryki Północnej. Jest to opowieść o życiu "białego wodza" czerwonoskórych.
Willi Cooper, sierota, w wieku 12 lat zostaje sprzedany do pracy w składzie towarowym na pograniczu terytorium Czirokezów. Chłopiec zaprzyjaźnia się z Indianami i zostaje zaadaptowany przez wodza klanu. Dzięki swoim zdolnościom, zamiłowaniu do czytania książek staje się dobrze prosperującym przedsiębiorcą, a później prawnikiem.
Główny bohater opowiada o swoim życiu, będąc już starym człowiekiem. Wspomina je od dzieciństwa, po młodość i wiek dojrzały.
Trzynaście księżyców to również powieść o niespełnionej miłości do indiańskiej dziewczyny. A jej tytuł nawiązuje do chronologii Indian, zgodnie z nią "upływ czasu odmierzało się (...) według 4 pór roku i 13 księżyców".
Jest to wspaniała opowieść o czasach, które minęły, o przemianach, które zaszły na terytorium indiańskim oraz o zmianach życia i obyczajów ludności tubylczej.
Za sprawą ostatniej już książki powróciłyśmy do Europy. I rozpoczęłyśmy świętowanie po hiszpańsku. Pył z landrynek. Hiszpańskie fiesty to zbiór reportaży krakowskiej dziennikarki, Katarzyny Kobylarczyk. które powstały w czasie jej 3-letniego pobytu na Półwyspie Iberyjskim.
Hiszpania to kraina festynów i festiwali. Dla jej mieszkańców fiesta oznacza wyzwolenie i ucieczkę przed kontrolą i zakazami.
Reportaże K. Kobylarczyk przybliżają iberyjską kulturę zabawy, gdzie sacrum miesza się z profanum. Prezentują naród uwielbiający fiesty i wykorzystujący każdą okazję, by umilić sobie wolny czas.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 23 listopada. Tematem dyskusji będą 3 książki: Bratnie dusze Hanny Cygler, Saszeńka Simona S. Montefiore oraz Skazani. Ostatnie dni rosyjskiej arystokracji Douglasa Smitha.



17 maja br. spotkanie DKK w Filii nr 4 rozpoczęłyśmy rozmową o debiucie książkowym Igora T. Miecika. 14:57 do Czyty to zbiór jego dwunastu reportaży opublikowanych w latach 2002-2004 na łamach "Polityki". Ukazują one współczesną Rosję z jej skomplikowaną sytuacją społeczno-polityczną. Pomimo iż dziennikarz opisuje wcześniejsze wydarzenia, to nadal nie straciły one nic ze swojej aktualności. Całość spraw i problemów czytelnik poznaje w trakcie podróży koleją transsyberyjską. Żelazny szlak wiedzie z Moskwy do najbardziej oddalonych rejonów rosyjskiego kraju. Każda mijana stacja to nowa traumatyczna opowieść.
Igor Miecik w swoich reportażach porusza wiele ważnych, niejednokrotnie drażliwych dla współczesnej Rosji tematów. Są tu opowieści m. in. o marynarzach okrętu podwodnego "Kursk", o tragedii w szkole w Biesłaniu, o losach weteranów walk w Czeczenii czy choćby o działalności muzułmańskich czarnych wdów, kobiet samobójczyń, odpowiedzialnych za szereg zamachów terrorystycznych. Współczesny, pełen kontrowersji obraz Rosji dziennikarz ukazuje przez pryzmat losów pojedynczych osób. I to najbardziej przejmuje czytelnika reportaży, ukazanie życie szarego obywatela zaplątanego w tryby historii i polityki i niejednokrotnie ciężko przez to doświadczonego.
Odchodząc od trudnych tematów naszych wschodnich sąsiadów zajęłyśmy się niezwykle ciekawą biografią Jana Izydora Sztaudyngera. Wybitny polski poeta, dramaturg, teoretyk teatru lalkowego, a przede wszystkim wybitny fraszkopisarz, przybliżył nam swoje dzieciństwo i lata młodzieńcze w książce o bardzo nostalgicznym tytule Szczęście z datą wczorajszą. Zawiera ona wspomnienia autora opracowane częściowo przez niego, a po części zebrane i uporządkowane przez żonę i córkę pisarza. Książka składa się z trzech rozdziałów. W pierwszym Sztaudynger opisuje dom dziadków w Myślenicach, natomiast pozostałe poświęca swoim rodzicom. Szczęście z datą wczorajszą to przeurocza autobiograficzna pozycja. Jest ona jakby powrotem poety w krainę beztroskiego dzieciństwa i wczesnej młodości, do dziadków i ich domu nad rzeczką w Myślenicach. Właśnie z tym miasteczkiem leżącym nieopodal Krakowa związane są najwspanialsze wspomnienia autora. Poważną rozmowę o życiu i przemijaniu urozmaiciłyśmy czytaniem fraszek autora.
Nasze spotkanie zakończyłyśmy dyskusją o wyborze drogi życiowej dokonywanej przez człowieka. A stało się to za sprawą trzeciej lektury, czyli książki autobiograficznej Veroniki Peters Co się mieści w dwóch walizkach. Bohaterka utworu, młoda kobieta, zostawia pracę, mieszkanie, przyjaciół i postanawia wstąpić do zakonu benedyktynek. Nie jest to jednak decyzja pochopna. Kobieta podejmuje ją świadomie i po głębszym zastanowieniu. W klasztorze spędza 11 lat. Przez ten czas dokładnie poznaje zakonne reguły zgodne z dewizą jego założyciela, z najważniejszą - "Módl się i pracuj".
Mimo iż Veronika przechodzi przez wszystkie etapy życia zakonnego, od postulatu po ostateczne złożenie ślubów, to wciąż jest pełna wątpliwości. Ostatecznie ucieka z klasztoru, a powodem jest spotkanie mężczyzny swojego życia. Oceniając swój pobyt w zgromadzeniu, nie żałuje jednak wcześniej podjętej decyzji i lat spędzonych za murem. Stwierdza nawet, że sporo się tam nauczyła i poznała kilka wartościowych kobiet. To był dla niej ważny czas. Opowieść Veroniki Peters czyta się lekko. Jest ciekawa, ale nie porywa czytelnika. Bohaterka niejednokrotnie drażni swoim zachowaniem. Mimo iż sama stwierdza, że decyzja wstąpienia do zakonu była przez nią przemyślana, to czytając tę historię, ma się sporo wątpliwości.
Następne spotkanie DKK odbędzie się po wakacjach.



Japoński wachlarz. Powroty Joanny Bator oraz Ta jedna letnia noc Luanne Rice to książki, o których dyskutowałyśmy 20 kwietnia br. w ramach DKK, działającego przy Filii nr 4.
Autorka pierwszej z nich wprowadziła panie w krąg kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. Joanna Bator - publicystka i dziennikarka, autorka powieści, opowiadań i esejów oraz prac naukowych, spędziła dwa lata w Japonii, pracując na jednej z tokijskich uczelni. Swoje wrażenia, refleksje i przemyślenia zawarła w Japońskim wachlarzu. Po kolejnej podróży do Tokio uzupełniła swoją książkę o nowe informacje i ciekawostki. Powstał wówczas Japoński wachlarz. Powroty, który jest wspaniałym przewodnikiem po kraju dla nas, Europejczyków, niezwykle egzotycznym.
Japończycy to specyficzny naród fascynujący swoją odmiennością kulturową. W swojej książce autorka wprowadziła czytelników w japońskie zwyczaje i obyczaje, opisała ich zasady zachowania się w domu, w metrze czy na ulicy. Opowiedziała m. in. o ich zainteresowaniach czytelniczych, o pracoholizmie, a także o ich przysłowiowej grzeczności. Panie bardzo zainteresowały informacje dotyczące japońskiej kuchni, która jest bardzo ciekawa i różnorodna.
Klubowiczki oceniły książkę bardzo wysoko i uznały, że można ją polecać nie tylko miłośnikom kultury kraju gejsz i samurajów.
Natomiast za sprawą powieści Luanny Rice czytelniczki przeniosły się do Kanady i jej jednej z prowincji leżącej nad Atlantykiem - Nowej Szkocji. Tutaj właśnie pewnego razu pojawiła się kobieta w ciąży. W cichym nadmorskim miasteczku znalazła dom, pracę i przyjaciół. Po 9 latach dotarła tu też inna młoda kobieta z córką. Z czasem okazało się, że ona podobnie, jak wiele lat temu jej poprzedniczka, zdeterminowana, postanowiła uciec od toksycznego męża. Mimo bolesnych przeżyć, obie bohaterki odnalazły w sobie siłę do walki z przeciwnościami losu i pomału zaczęły porządkować swoje życie.
Powieść czyta się szybko i z ogromnym zainteresowaniem. Nie jest to jednak tylko kobiece czytadło, ale według pań książka obyczajowo-psychologiczna poruszająca wiele ważnych zagadnień.
Ta jedna letnia non to powieść ukazująca różne rodzaje miłości - matki do dziecka, mężczyzny do kobiety, babci i wnuczki oraz o sile tego uczucia. Jest to też książka o przyjaźni, czego przykładem jest działający w miasteczku Klub Dziewcząt z Nanouk, kobiet solidarnych, pomagających sobie w różnych krytycznych sytuacjach. Są tu również poruszone inne niebagatelne sprawy m. in. problem przemocy w rodzinie oraz nagminne obecnie zjawisko oszustw internetowych.
Panie uznały powieść za niezwykle ciekawą i krzepiącą, którą warto polecać innym czytelniczkom.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 17 maja br., a tematem dyskusji będą 3 książki: Co się mieści w dwóch walizkach Veroniki Peters, Szczęście z datą wczorajszą Jana Izydora Sztaudyngera oraz 14:57 do Czyty. Reportaże z Rosji Igora T. Miecika.



Z dwutygodniowym poślizgiem odbyło się nasze spotkanie DKK, bo spotkałyśmy się dopiero 30 marca br. Podzieliłyśmy się wówczas swoimi opiniami na temat dwóch książek. Były to: powieść Miral at-Tahawi Namiot Fatimy oraz reportaże Jarosława Kreta Planeta według Kreta.
Dzięki tak dobranej literaturze klubowiczki odbyły swoją czytelniczą wyprawę prawie, że dookoła świata.
Pierwsza książka wprowadza w krąg kultury egipskich Beduinów. Ich życie, a szczególnie los kobiet, ukazane jest oczami pięcioletniej Fatimy. Obserwacje dziewczynki są bardzo smutne i przejmujące. W jej świecie rodziną rządzi despotyczna babka, jest też chora z rozpaczy matka, niezdolna powołać na świat syna, i wciąż nieobecny ojciec. Fatima, najmłodsza z córek, czuje się samotna w beduińskim namiocie. Z tęsknoty za ojcem, miłością rodzicielską i ciepłem domu rodzinnego szuka zapomnienia i ukojenia w świecie fantazji. Oddaje się marzeniom. Dziewczynka snuje fantastyczne opowieści oraz roi o wolności, co chwilę uchylając poły namiotu i próbując sprawdzić, co się za nim kryje.
Miral at-Tahawi odkrywa czytelnikowi nowy, nieznany obraz z życia beduińskich kobiet. Jest to świat, którym rządzą nie mężczyźni, lecz najstarsze kobiety rodu, najczęściej nieczułe i despotyczne. A tytułowy namiot to nie tylko miejsce zamieszkania, ale także symbol zamknięcia i zniewolenia muzułmanek przez ich tradycyjny system zakazów i nakazów.
Namiot Fatimy to poetycka opowieść wpasowująca się w nurt realizmu magicznego. Książka spotkała się z ogromnym zainteresowaniem czytelników, została przetłumaczona na wiele języków. Jest nowatorska, gdyż autorka burzy w niej europejskie stereotypy na temat życia kobiet w arabskim świecie.
W Planecie według Kreta znany dziennikarz i prezenter pogody zabiera czytelników w podróż do swoich ulubionych miejsc. Okazuje się, że jest ich bardzo dużo, a rozsiane są prawie po całym świecie. Podróżniczy szlak prowadzi przez Europę, Azję, Afrykę i Amerykę Południową. Poznajemy kraje bliskie dziennikarzowi, ich lokalne zwyczaje i obyczaje oraz poznanych w czasie wypraw ludzi. Książkę czyta się z dużym zainteresowaniem, rozdział za rozdziałem odkrywając osobliwości naszego świata.
Reportaże Jarosława Kreta są bardzo ciekawe, ładnie wydane, zawierają dużo zdjęć z odbytych podróży. Przeznaczone dla osób podróżujących, aby odkurzyli swoje wspomnienia, a dla pozostałych stanowią zachętę do poznawania innych krajów.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 20 kwietnia br., a tematu do dyskusji dostarczą dwie książki: Japoński wachlarz. Powroty Joanny Bator oraz Ta jedna letnia noc Luanne Rice.



17 lutego br. na spotkaniu DKK dyskutowano na temat powieści Szum Magdaleny Tulli i reportażu All inclusive. Raj, w którym seks jest bogiem Mirosława Wlekłego.
Magdalena Tulli w swojej bardzo osobistej książce opowiada o domu rodzinnym, o trudnych relacjach z matką, samotności, odrzuceniu, ale i o przezwyciężaniu złych emocji i próbie przebaczenia.
Bohaterką powieści jest młoda kobieta wspominająca przeszłość, rozpamiętująca czasy dzieciństwa, które odcisnęły się dramatycznie na jej życiu. Nieczułość matki, mającej w sobie traumę więźniarki obozu koncentracyjnego, obojętność ojca, odrzucenie przez koleżanki, trudności w szkole, krytycyzm ciotki, wyśmiewanie przez hołubionego przez rodzinę kuzyna - wszystko to składa się na jej dzieciństwo. Poraniona psychicznie kobieta - mężatka, matka dwóch synów, wciąż rozpamiętuje przeszłość.
Panie stwierdziły, że główna bohaterka jawi się czytelnikowi wręcz jako dziecko autystyczne, żyjące w swoim mikroświatku. Samotność jej jest tak dojmująca, że rysuje sobie przyjaciela - lisa. Staje się on jej przewodnikiem po świecie. Lis - filozof, mądry nauczyciel tłumaczy dziewczynce zawiłości ludzkiej natury i stara się ją przekonać, że nikt nie jest "stworzony do znoszenia upokorzeń". Lis przewodniczy też na "sądzie najniższym". Jest to proces, którego celem jest zrozumienie przez osoby z kręgu bohaterki (obecnie już nieżyjące) swoich win i uzyskanie jej przebaczenia.
Powieść wzbudziła wiele emocji. Panie orzekły, że nie należy ona do najłatwiejszych w lekturze, ale warto było się z nią zmagać. Zawiera ogrom problemów i wątków, mądre życiowe przemyślenia. Zwłaszcza nauczyciele powinni ją przeczytać, by zrozumieć psychikę dziecka problemowego, odrzuconego, niekochanego.
Szum to powieść rozrachunkowa autorki, rozliczenie się z przeszłością i ludźmi z przeszłości. Tytuł symbolizuje całe ludzkie życie, wszystko co składa się na nie, kontakty międzyludzkie i życiowe problemy.
Natomiast Mirosław Wlekły w swoim reportażu All inclusive. Raj, w którym seks jest bogiem przeniósł czytelników na karaibską wyspę, gorącą zarówno pod względem pogody, jak i temperamentu mieszkających tam ludzi. Książka składa się z dwóch części. W pierwszej z nich dziennikarz wprowadził w historię i obyczaje Dominikany. Przybliżył kulturę mieszkańców wyspy - "kulturę dotyku, gdzie wszyscy się miziają, głaszczą, poklepują", kulturę jakże odmienną od europejskiej. W drugiej części reportażu pt. Piekło opowiedział o ciemnych stronach wyspy. Okazuje się, że nie wszyscy odwiedzają Dominikanę w celach czysto wypoczynkowych. Dziennikarz odsłonił kulisy skandali i afer pedofilskich. Stąd podtytuł reportażu.
Zdaniem pań, książka jest bardzo ciekawa, szczególnie w pierwszej części, a wstrząsająca w opisach "mrocznej" strony karaibskiej turystyki.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 16 marca, a tematem dyskusji będą dwie książki: Namiot Fatimy Miral at Tahawi oraz Planeta według Kreta Jarosława Kreta.



13 stycznia w Filii nr 4 odbyło się pierwsze w Nowym 2016 Roku spotkanie DKK. Tematem dyskusji były trzy książki: Płaskuda Grażyny Jagielskiej, Na domiar złego Sarah-Kate Lynch oraz W oblężeniu. Życie pod obstrzałem na sarajewskiej ulicy Barbary Demick.
Rozmowę o literaturze rozpoczęłyśmy od relacji na temat bałkańskiego konfliktu zbrojnego. Barbara Demick, amerykańska dziennikarka, w czasie wojny w byłej Jugosławii przebywała w Sarajewie i na podstawie własnych przeżyć, obserwacji i rozmów napisała książkę. Opisała w niej życie mieszkańców jednej z sarajewskich ulic podczas oblężenia miasta. Po latach dziennikarka wróciła tam z zamiarem odwiedzenia ludzi, z którymi wówczas rozmawiała. Bohaterami reportażu są zwykli mieszkańcy Sarajewa. Dokładnie nie rozumieją, o co chodzi w całej tej wojnie, przecież żyli sobie dotychczas zgodnie i spokojnie. Świetnie się dogadywali z wyznawcami innych religii. Według nich ta wojna jest i była niepotrzebna.
Zdaniem pań reportaż jest świetnie napisany, ale czyta się go ciężko ze względu na zbyt drastyczne opisy. To, co się działo się na Bałkanach, można odnieść ogólnie do sytuacji politycznej w innych państwach. Jest oczywiste, że każdy chce żyć w spokojnym kraju, pracować, troszczyć się o najbliższych. Jedynie politykom niejednokrotnie przyświecają cele niezgodne z oczekiwaniami zwykłych obywateli.
Za sprawą drugiej książki odeszłyśmy od tematów politycznych, a zajęłyśmy się problemami egzystencjalnymi człowieka w czasie pokoju. W swojej powieści Sarah-Kate Lynch Na domiar złego zwraca uwagę na to, co tak właściwie jest w życiu najważniejsze. Główną bohaterkę poznajemy w chwili, gdy w jej względnie poukładanym życiu pojawiają się rysy. Najpierw traci pracę, a że według jej teorii nieszczęścia chodzą trójkami, to pojawia się zaraz następne - zostawia ją mąż. Ale kiedy ukochany syn wraca z podróży z niewiele starszą od niej żoną, ten fakt pogrąża ją całkowicie w rozpaczy. W dodatku nie jest to kres nieszczęść, bowiem w życiu kobiety pojawia się ich cały łańcuszek.
Powieść nie kończy się ostatecznie happy endem. Towarzyszy jej tylko optymistyczny wniosek, że z każdej sytuacji można wyjść obronną ręką, jeżeli tylko się tego bardzo chce oraz że człowiek to, co ma, docenia wówczas, gdy to straci. Ważnym przesłaniem jest również myśl, że należy czerpać radość z każdej chwili swojego życia. Według pań, jest to bardzo wartościowa powieść, z cennymi życiowymi wskazówkami.
Natomiast Płaskuda Grażyny Jagielskiej to opowieść o małżeństwie, rodzinie i relacjach międzyludzkich. Z jej autorką i jej twórczością spotkałyśmy się przy okazji dyskusji o książce Miłość z kamienia. Wówczas poznałyśmy ją jako osobę słabą psychicznie, mocującą się z życiem i boleśnie przeżywającą wyjazdy męża w obszary objęte wojną.
Zdaniem pań, Płaskuda to smutna ksiązka, mówiąca o braku porozumienia między dwojgiem ludzi. Przypomina swoim klimatem poprzednią.
Bohaterami powieści są trzy pary małżeńskie mieszkające w starej kamienicy prowincjonalnego miasteczka. Dom ten jest dla nich symbolem życia, którego nigdy nie chcieli wieść. Wszyscy zatem żyją marzeniami o wyprowadzce. Są jakby zawieszeni w czasie, czekają na zmiany, łudząc się, że przeprowadzka do miasta i do nowego lokum da im szczęście i pozwoli odnaleźć to, czego szukają. Ostatecznie okazuje się, że oczekiwania, marzenia każdej z osób są inne. Najbardziej razi brak porozumienia w małżeństwie, bowiem każde z małżonków żyje jakby w swoim kręgu pragnień i dążeń, nie dogadując się z drugą połówką. Jagielska zwraca szczególną uwagę na jakość kontaktów międzyludzkich, a szczególnie relacji rodzinnych i małżeńskich. Przekazuje czytelnikowi, że należy i warto ze sobą rozmawiać, otwierać się na drugiego człowieka, a przy tym szanować swojego rozmówcę, jego poglądy i marzenia, być tolerancyjnym. Z książki przebija beznadziejność, smutek, bezradność i poczucie przegranego życia.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 17 lutego br., dyskusja dotyczyć będzie dwóch książek: powieści Magdaleny Tulli Szum i reportażu Mirosława Wlekłego All inclusiv. Raj, w którym seks jest bogiem.



Z lekkim opóźnieniem, bo dopiero 25. listopada br. odbyło się nasze kolejne spotkanie DKK. Tematem dyskusji były trzy książki: Papusza Angeliki Kuźniak, To tylko plotki Jill Mansell oraz Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym Grażyny Jagielskiej.
Pierwsza z nich to historia Bronisławy Wajs, cygańskiej poetki, która nigdy nie uczęszczała do szkoły i sama nauczyła się pisać i czytać. Jej twórczość poetycka została odkryta przez Jerzego Ficowskiego, a jej wierszami zachwycał się sam Julian Tuwim. Jednakże popularność, która przyniosła jej rozgłos, wniosła też mnóstwo przykrości, wręcz cierpienia w jej życie. W romskim środowisku spotykała się z ogromną niechęcią, oskarżano ją o zdradę plemiennych tajemnic i szykanowano. Latami żyła w samotności i odtrąceniu. Sytuacja ta głęboko odbiła się na jej zdrowiu, szczególnie psychicznym. Angelika Kuźniak, reporterka "Gazety Wyborczej", dotarła do bezcennych materiałów archiwalnych. Pamiętniki Papuszy, jej korespondencja są nieocenionym źródłem informacji na temat jej życia. Pozwalają również poznać historię, a zwłaszcza obyczaje polskich Cyganów. Panie bardzo wysoko oceniły reportaż. Książkę czyta się z ogromnym zainteresowaniem.
Natomiast To tylko plotki Jill Mansell to typowa angielska komedia romantyczna. Fabuła jest prosta, można powiedzieć klasyczna dla wielu kobiecych "czytadeł". Główna bohaterka, Tilly, pod wpływem impulsu, przeprowadza się z miasta na angielską prowincję, spodziewając się, że życie tam będzie dla niej łatwiejsze, wręcz sielankowe. Rzeczywistość okazuje się jednak bardziej skomplikowana.
Autorka stworzyła typową komedię omyłek, w której dużą rolę odgrywają tytułowe plotki. Rozsiewane niesprawdzone informacje komplikują życie głównej bohaterki i innych członków małej społeczności wprowadzając lekko nerwową atmosferę. To tylko plotki to powieść lekka, łatwa i przyjemna.
Miłości z kamienia to traumatyczna opowieść żony korespondenta wojennego. Grażyna Jagielska opisuje swoje dramatyczne przeżycia. Mąż ponownie wyrusza w rejony wojenne, aby napisać kolejny reportaż, a ona zostaje w domu. Myślami jest jednak przy nim. Strach, obawa o jego życie towarzyszą jej nieustannie i ostatecznie sytuacja ta doprowadza ją do załamania nerwowego. Kiedy zgłasza się do lekarza, ten wykrywa u niej objawy stresu bojowego.
Miłość z kamienia to książka przejmująca i bolesna. Czytelniczki bardzo wczuły się w sytuację kobiety, która żyje w ciągłym strachu o życie męża, a wręcz obsesyjnie myśli o jego śmierci, gdy on wyrusza na kolejną reporterską misję. Książka obrazuje, jak wiele muszą przejść i przeżyć żony mężczyzn wykonujących niebezpieczne zawody.
Następne spotkanie DKK odbędzie się w Nowym 2016 Roku. Tematem dyskusji będą trzy książki: powieści - Płaskuda Grażyny Jagielskiej i Na domiar złego Sarah-Kate Lynch oraz reportaż W oblężeniu. Życie pod obstrzałem na sarajewskiej ulicy Barbary Demick.



9. września br. na spotkaniu DKK Filii nr 4 MBP w Kielcach rozmawiałyśmy o naszych wakacyjnych lekturach, których tematyką było podróżowanie. W pierwszej z książek Zygmunt Miłoszewski zabiera czytelnika w emocjonującą podróż po całej niemal Europie. Bezcenny to najnowsza powieść tego popularnego polskiego autora, opowiadająca o zaginionych podczas II wojny światowej dziełach sztuki i próbach ich odzyskiwania przez prawowitych właścicieli. W tym przypadku chodzi o jeden z najbardziej poszukiwanych obrazów na świecie - "Portret młodzieńca" Rafaela Santi. Polski wywiad otrzymuje informację, iż znajduje się on w posiadaniu amerykańskiego biznesmena kolekcjonera, a kradzież jest jedynym sposobem odzyskania go. Sprawą tą ma się zająć kompetentna urzędniczka MSZ, która staje na czele specjalnie do tego wyznaczonej grupy osób.
Książka wzbudziła wiele emocji i zainteresowania wśród czytelniczek. Panie oceniły powieść bardzo wysoko. Stwierdziły, że jest to pasjonujący thriller z elementami kryminalnymi. W powieści są też odniesienia do polityki oraz sporo informacji z zakresu historii sztuki. Mimo wielotorowości akcji powieść czyta się świetnie. Przypomina odrobinę styl pisarski Dana Browna.
Za sprawą drugiej lektury kontynuowałyśmy podróż po Europie, ale odwiedziłyśmy również kontynent afrykański. Powieść Władca równin to debiut literacki Javiera Yanesa, hiszpańskiego dziennikarza i, według pań, debiut bardzo udany. To jest powieść imponująca objętościowo i treściowo. Ukazane są w niej dzieje hiszpańskiej rodziny Mencia, ale nie tylko, jest to również historia związanej z nią rodowej posiadłości. Lux Domini to miejsce, z którym wiążą się wspomnienia z dzieciństwa głównego bohatera. Curro Mencia wprowadza nas w losy swojej rodziny, opowiada historię babci Uke, wspomina dziadka Hamisha, który wyjechał gdzieś do Afryki. I to właśnie tropem nieznanego przodka wnuk wyrusza w podróż w poszukiwaniu własnych korzeni i aby odkrywać rodzinne tajemnice.
Powieść zawiera mnóstwo wątków głównych i pobocznych, wprowadza w historię Europy począwszy od lat 30-tych XX w., aż do współczesności. Zaznajamia również z bardzo tragiczną historią mieszkańców Czarnego Lądu, szczególnie Kenijczyków. Obszerność utworu przeraziła niektóre panie, ale te, które sięgnęły po lekturę, nie poczuły się zawiedzione. Powieść zachwyca nie tylko fabułą. Na uwagę zasługuje też bardzo ciekawy język, pełen oryginalnych metafor.
Władca równin to świetna książka zawierająca w sobie i przygodę i romans i zagadkę w tle.
Natomiast Martha Gellhorn w Podróżach z nim i samotnie. Pięć piekieł na ziemi opisuje różne zakątki świata. Korespondentka wojenna, znana też jako żona Ernesta Hemnigwey`a, w swojej wspomnieniowej książce opowiada o trudnych warunkach życia tubylców, przedstawia niespodziewane sytuacje i niewygody, które spotkały ją w czasie wypraw. Jest to subiektywny obraz wydarzeń, miejsc i spotykanych ludzi. Nie jest to, jak sama stwierdza, książka stricte podróżnicza. Jest to opis tego, co zobaczyła, w czym uczestniczyła. Jest to zapis niekompletny, bo sama przyznała, że jej pamięć zatarła wiele wspomnień, ale "najgorsze momenty niektórych strasznych podróży pozostają niezapomniane...". Wspomnienia Marthy Gellhorn porażają swoją szczerością. Książkę warto polecać.
Kolejne spotkanie DKK w październiku. Tematem dyskusji będą dwie książki: Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym Grażyny Jagielskiej oraz To tylko plotki Jill Mansell.



Problemy kobiet były głównym tematem spotkania DKK, które odbyło się 3. czerwca br. Do dyskusji na ten temat skłoniły nas dwie książki. Były to: Julio, gdzie jesteś? Joy Fielding oraz Diana. Moja historia Andre Mortona.
Pierwsza z nich to powieść psychologiczno-obyczajowa z wątkami kryminalnymi. Jej główna bohaterka, Cindy, to kobieta rozwiedziona, która z mężem adwokatem dzieli opiekę nad dwiema córkami. Starsza z nich, Julia, jest początkującą aktorką starającą się wszelkimi sposobami zaistnieć w kręgach filmowych. Pewnego dnia córka wychodzi na umówione spotkanie ze znanym reżyserem, po którym nie wraca na noc do domu matki. Ta zdesperowana rozpoczyna jej poszukiwania. Ten okres niepewności o los córki staje się dla kobiety czasem rozmyślań, rachunku sumienia, a nawet rozliczenia ze swoim życiem.
W powieści dom Cindy staje się widownią różnorodnych problemów, typowych dla wielu rodzin. Autorka prezentuje relacje pomiędzy byłymi małżonkami, przy czym dużą uwagę zwraca na wpływ rozwodu na dzieci i ich wychowanie. Fielding zajmuje się także problemem faworyzowania jednego z dzieci, w tym przypadku, starszej córki, co ma ogromny wpływ na relacje między siostrami.
Powieść zyskała różne opinie pań. Jednym się podobała i chętnie zagłębiały się w problemy rodzinne ukazane przez autorkę. Inne twierdziły, że czytało im się ją trudno. Drażniło je zachowanie głównej bohaterki. Obiektywnie stwierdziły jednak, że autorka świetnie oddała rozpacz i wewnętrzne rozterki matki po zniknięciu córki. Natomiast zakończenie powieści dla wszystkich czytelniczek było zaskakujące.
Zdaniem pań książka zachęca do sięgnięcia po inne pozycje tej autorki.
Druga pozycja to opowieść o księżnej Walii. Andrew Morton, jeden z najbardziej znanych biografów świata i jeden z najlepszych dziennikarzy śledczych, napisał książkę o Dianie Spencer. Jest to, jak twierdzi sam autor, jedyna autentyczna i źródłowa biografia księżnej. Opowieść powstała w oparciu o zarejestrowane na magnetofonie wywiady, potajemnie przekazywane przez samą Dianę Andrew Mortonowi. Według pań biografia jest ciekawie napisana, czyta się ją dobrze. Książka opowiada o życiu bogatej, ale bardzo nieszczęśliwej kobiety, odrzuconej przez matkę, niekochanej przez męża, będącej obiektem manipulacji dworu brytyjskiego. Czytając szczere wypowiedzi Diany, współczujemy jej, a jednocześnie podziwiamy, że udało jej się zawalczyć o swoją pozycję w tak bezwzględnym świecie obłudy i pozorów. W pamięci wielu ludzi Diana Spencer pozostanie na zawsze "królową ludzkich serc".
Następne spotkanie DKK odbędzie się 9. września br., a tematem dyskusji będą książki: Marthy Gellhorn - Podróże z nim i samotnie. Pięć piekieł na ziemi, Zygmunta Miłoszewskiego - Bezcenny i Javiera Yanesa - Władca równin.



6. maja br. odbyło się kolejne spotkanie DKK, na którym dyskutowałyśmy o Polakach w różnych sytuacjach społeczno-politycznych. A to za sprawą trzech książek: Nie zawrócę Jolanty Guse, Opiekunki osób starszych. Polskie niewolnice Renaty S. oraz Jadę zobaczyć, czy tam jest lepiej. Niemalże brewiarz środkowoeuropejski Francesco M. Catalucciego.
Pierwsza z nich to lekka powieść współczesna zawierająca wątki autobiograficzne. Główna bohaterka, Laura, opuszcza niewiernego męża Hiszpana i wraca po wielu latach do Polski, gdzie nie ma pracy, własnego kąta ani znajomych. Adaptacja do warunków krajowych jest trudna. Jednak kobiecie dzięki sile woli, spotkaniu odpowiednich wspierających ją osób, udaje się przezwyciężyć początkowe trudności. Laura, jak sama humorystycznie stwierdza, jest panią "półwieczną", a mimo to nie poddaje się. Ta walka, początkowo tylko o przetrwanie, daje efekty, wzmacnia ją psychicznie i stabilizuje.
Panie stwierdziły, że to bardzo optymistyczna i urocza powieść. Podnosi na duchu i udowadnia, że bez względu na wiek powinno się pokonywać przeszkody i ograniczenia oraz spełniać swoje marzenia. Można, a nawet trzeba polecać ją kobietom znajdującym się na różnych życiowych zakrętach.
O pracy Polek za granicą opowiada druga książka. Są to wspomnienia opiekunki. Kobieta cyklicznie wyjeżdża do Niemiec i podejmuje się opieki nad starszymi, często schorowanymi osobami, którymi nie mogą lub nie chcą opiekować się najbliżsi. Praca jest ciężka, często niewdzięczna, ale satysfakcjonująca finansowo. Opowieść Opiekunki osób starszych bardzo zbulwersowała czytelniczki. Stwierdziły, że nie wiadomo, jaki właściwie cel przyświecał jej autorce. Z jednej strony książka miała pomagać kobietom, być wskazówką w poszukaniu pracy, a według klubowiczek, Renata S. osiągnęła efekt wręcz przeciwny. Swoimi wyznaniami zraziła potencjalne kandydatki do tego rodzaju zajęcia.
Jadę zobaczyć, czy tam jest lepiej to zbiór esejów włoskiego filozofa, wydawcy, tłumacza. Francesco Cataluccio studiował filologię polską we Florencji i Warszawie. Jest autorem wielu artykułów na temat historii oraz kultury Polski i Europy Środkowej. Książkę swoją podzielił na rozdziały poświęcone konkretnym miastom. Opowiada w nim m.in. o Pradze, Warszawie, Berlinie, Moskwie, a nawet Kielcach. W każdym rozdziale rozpamiętuje przeszłość, wspomina z jakimi ludźmi kultury i sztuki kojarzy mu się dane miejsce, przypomina sobie znajomych, z którymi tam się spotykał. A całość swoich wspomnień związał z legendą o Sprawiedliwych - osobach, które w jakiś sposób odcisnęły swoje piętno na kulturze tego obszaru. Dziesięciu sprawiedliwych to liczba symboliczna oznaczająca grupę ludzi obecną w każdym narodzie. Ludzi, którzy w pozytywny sposób zapisali się w historii i kulturze danego kraju.
Paniom bardzo podobały się wspomnienia "polskiego" Włocha. Według nich książkę czyta się z dużym zainteresowaniem, zawiera mnóstwo ciekawostek o znanych Polakach, pisarzach, artystach i politykach.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 3 czerwca br., a tematem dyskusji będą książki: Julio, gdzie jesteś? Joy Fielding oraz Diana. Moja historia Andrew Mortona.



O problemach naszych wschodnich i południowych sąsiadów rozmawiałyśmy na spotkaniu DKK, które odbyło się 18. marca br. Inspiracji do naszej dyskusji dostarczyły dwie książki. Były to: powieść Iwony Poczopko Służąca oraz zbiór reportaży Mariusza Szczygła Zrób sobie raj.
Pierwsza z książek porusza problem migracji zarobkowej. Główna bohaterka, młoda wykształcona Rosjanka po przejściach, przyjeżdża do Polski w poszukiwaniu pracy. W kraju zostawia rodziców i dziecko. Zajęcia trafiają się jej różne, zachowania pracodawców też pozostawiają wiele do życzenia. Ostatecznie kobiecie udaje się otrzymać dobrze płatną i uczciwą pracę.
Autorka poprzez losy Natalii ukazuje nam sytuację wielu bezrobotnych osób, w tym również Polaków, które w celach zarobkowych musiały opuścić swój kraj. Przybliża nam problemy, z jakimi muszą zmagać się obcokrajowcy poszukujący pracy oraz jaką gehennę muszą przejść w nowym kraju, który miał im dać szansę na lepsze życie. Książka pokazuje, jak dużą rolę w stosunku do cudzoziemców odgrywają stereotypy.
Zdaniem pań, jest to przede wszystkim powieść o miłości trudnej, bo "międzypaństwowej", wnosząca jednak odrobinę nadziei, że prawdziwe uczucie jest w stanie pokonać narodowe uprzedzenia i pretensje.
Natomiast reportaże Mariusza Szczygła przybliżają nam kulturę południowego sąsiada. Dziennikarz ciekawie opowiada o Czechach, o ich humorze i dystansie do siebie. Ukazuje ich stosunek do religijności i patriotyzmu, porównując z polskim podejściem do tych kwestii.
Ta niezwykle interesująca lektura skłania do refleksji. Zachęca do sięgnięcia po inne pozycje z tego kręgu kulturowego, coś z utworów z literatury czy czeskiej kinematografii. Wspomniany zbiór reportaży zachęca również do zapoznania się z innymi książkami Mariusza Szczygła. Paniom bardzo podobał się jego dziennikarski styl, humor i bezstronność w przedstawianiu problemów, ludzi i wydarzeń.
Po Rosji i Czechach na zakończenie spotkania dotarliśmy aż do Hiszpanii, ale nie współczesnej, lecz przełomu XVIII/XIX w. Wszystko to za sprawą powieści Jacka Dehnela Saturn. Czarne obrazy z życia mężczyzn z rodziny Goya. Autor prezentuje nam postać wybitnego hiszpańskiego malarza, Francisco Goyi, ukazując ostatnie lata jego życia. Z powieści wynika, iż był to bardzo smutny czas w życiu artysty, okres starości i choroby. Powstał wówczas cykl jego Czarnych Obrazów - malowideł w tematyce pełnej mroczności i pesymizmu.
Biografia i dzieła Goyi stały się pretekstem do ukazania napiętych stosunków między władczym ojcem a wrażliwym synem, między wybitnym malarzem a artystą mniejszego talentu. Jest to również powieść o relacjach międzypokoleniowych.
Paniom książka nie przypadła do gustu. Nie odpowiadała im ani jej tematyka, ani styl Jacka Dehnela. Według nich powieść czyta się ciężko, zniechęca język, a prezentowane obrazy przygnębiają.
Następne spotkanie w maju, a dyskusja będzie dotyczyła książek: Renaty S. Opiekunki osób starszych. Polskie niewolnice, Jolanty Guse Nie zawrócę i Francesco M. Cataluccio Jadę zobaczyć czy tam jest lepiej.



Na spotkaniu DKK, które odbyło się 19. lutego br. tematem dyskusji były dwie powieści: W chmurach Waltera Kirna i Afrykańskie równanie Yasmina Khadry.
W pierwszej z nich przyglądamy się życiu pracownika wielkiej korporacji zatrudnionego jako doradca ds. zwolnień. Mężczyzna "pomaga" ludziom odnaleźć się w trudnej sytuacji utraty pracy i motywuje do podjęcia kroków w celu zdobycia nowego zajęcia. Jego życie zawodowe, a jednocześnie też osobiste, sprowadza się do przemieszczania się "w chmurach". Ryan wędruje z firmy do firmy drogą powietrzną. W samolotach zawiera znajomości, załatwia sprawy biznesowe, osobiste, romansuje, a sensem jego życia staje się wylatanie miliona darmowych mil.
Powieść nie należy do łatwych i przyjemnych. Nie wszystkim czytelniczkom przypadła do gustu. Jedna z pań stwierdziła, że aby zrozumieć i docenić walory książki, należy przeczytać ją dwukrotnie. Wówczas odkryjemy wszystkie jej niuanse.
Większość czytelniczek, po lekturze powieści, wywnioskowała że odbiorcami książki raczej powinni być ludzie młodzi, bo to ich właśnie czeka los podobny do egzystencji głównego bohatera czyli życie na walizkach.
Druga książka to powieść francuskiego pisarza algierskiego pochodzenia, tworzącego pod pseudonimem. Yasmina Khadra. W Afrykańskim równaniu ukazuje on głównego bohatera, który po stracie żony wyrusza z przyjacielem w terapeutyczny rejs na Komory. Ich spokojną podróż u wybrzeży Somalii zakłóca piracki napad. Wraz z przejęciem jachtu przez afrykańskich rozbójników rozpoczyna się dramatyczna walka o przeżycie. Czytając powieść, czytelnik solidaryzuje się z bohaterami, z przerażeniem śledzi tragiczne losy Kurta i jego przyjaciela.
Panie zwróciły uwagę na jedną z tragicznych postaci powieści. Jest to pirat imieniem Joma. Jest jednym z najbardziej bezwzględnych mężczyzn wśród przestępców, a przy tym osobą obdarzoną talentem poetyckim. Analizując jego postawę, stwierdziły, że przeciętnemu czytelnikowi trudno zrozumieć, jak poeta, człowiek z dużą dozą wrażliwości, może zmienić się w sadystę i zbrodniarza. Jego zachowania nie tłumaczą nawet traumatyczne wydarzenia z przeszłości, czyli strata najbliższej rodziny.
Powieść przybliża czytelnikowi aktualne problemy nękające Afrykę: ubóstwo, choroby, analfabetyzm oraz trudny do zwalczenia nasilający się problem piractwa. Jest to lektura wstrząsająca. Wywołuje mnóstwo emocji, daje do myślenia i trzyma w napięciu. Zaciekawia też twórczością pisarza i zachęca do sięgnięcia po inne jego utwory.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 18. marca br. Tematem dyskusji będą trzy książki: powieści - Służąca Iwony Poczopko i Saturn Jacka Dehnela oraz reportaż Mariusza Szczygła Zróbmy sobie raj.



O ludziach, którzy całe swoje życie podporządkowali realizacji swoich marzeń, dyskutowałyśmy na spotkaniu DKK, które odbyło się 14. stycznia br. Tematu do rozmowy dostarczyły dwie książki. Były to: Malarka z Szanghaju Jennifer Cody Epstein oraz Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd: Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936 Kazimierza Nowaka.
Pierwsza z nich to zbeletryzowana biografia chińskiej malarki Pan Yu-liang. Autorka ukazuje nam niełatwe życie artystki i jej powolne, pełne dramatów dochodzenie do sławy. Panie zaintrygowały losy malarki, kobiety mocno życiowo doświadczonej. Oddana przez wuja do domu publicznego, dzięki pomocy i wsparciu jednego z bogatych klientów mogła kształcić swoje artystyczne zdolności. Książka w ciekawy sposób przybliża kulturę chińską, wprowadza w historię i obyczaje Państwa Środka. Większość klubowiczek zainteresowała opowieść o losach Pan Yu-liang. Zafascynowała je osoba artystki. Doceniły jej determinację, konsekwencję w dążeniu do celu i bezkompromisowość w działaniu. Tylko niektóre z nich stwierdziły, że książkę czytały powoli, bo zmęczył je nadmiar faktów, wielość postaci i nazw trudnych do zapamiętania.
Druga książka to wybór listów polskiego globtrotera, Kazimierza Nowaka, napisanych w czasie jego samotnej wędrówki po Afryce, którą odbył w latach 1931-1936. Zebrał je i opracował Łukasz Wierzbicki, który zainspirowany opowieściami swojego dziadka o wyczynie poznańskiego podróżnika, ruszył jego tropem. Zdobyte przez niego listy, afrykańskie reportaże złożyły się na niniejszą publikację. Dzięki tej książce czytelnik ma możliwość poznania Afryki z lat 30-tych XX w. i porównania jej ze stanem obecnym. Kazimierz Nowak swoją wyprawę dokładnie opisywał, a to, co widział, uwiecznił na tysiącach zdjęć. Pisał o pięknie przyrody, poznawał zwyczaje i życie codzienne mieszkańców Czarnego Lądu, dostrzegał też nękające ich problemy, wszechobecny brud, nędzę i grożące choroby. Książka wzbudziła wiele emocji wśród pań. Stwierdziły, że Kazimierza Nowaka należy podziwiać za odwagę w realizacji swojego marzenia. Samotnie, bez dużego nakładu finansowego, zdecydował się na pokonanie tylu tysięcy kilometrów. Zgodziły się też z opinią wybitnego reportażysty, Ryszarda Kapuścińskiego, że był osobą "o ogromnej wyobraźni i odwadze, człowiekiem nieustraszonym. Pokazał, że jeden biały człowiek,(...) nieposiadający żadnego uzbrojenia, a jedynie wiarę w drugiego człowieka, może przebyć samotnie wielki kontynent (,,,)". Niektóre z pań skupiły się na aspekcie moralnym tej wyprawy. Stwierdziły, że aby realizować swoją pasję, człowiek jednak musi być egoistą. Tak było w przypadku Kazimierza Nowaka, który wyjechał podążając za marzeniami, a w kraju pozostawił rodzinę. Jednak mimo tych negatywnych opinii wyczyn Polaka zasługuje na wielkie uznanie. Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd to książka warta polecenia, intryguje i zaciekawia. Czytelnik z zapartym tchem śledzi losy samotnego podróżnika i wspiera go w codziennych trudach.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 19. lutego br., a tematem dyskusji będą książki.: Waltera Kirn W chmurach i Yasminy Khadry Afrykańskie równanie.



Po dłuższej przerwie, 4. grudnia br. odbyło się nasze ostatnie w 2014 r. spotkanie DKK. Tematem dyskusji były dwie książki: Uczciwa oszustka Tove Jansson i Ostatnia wieczerza Rachel Cusk.
Tove Jansson to finlandzka pisarka znana szerszemu ogółowi z serii książeczek dla dzieci. Tym razem, ku zaskoczeniu pań, dała się poznać jako autorka powieści dla dorosłych. Według nich jest to utwór baśniowy przypominający muminkowe opowieści. Jego akcja toczy się w zasypanej śniegiem i skutej lodem niewielkiej wiosce gdzieś na północy Finlandii. Pomału poznajemy zwyczaje, problemy i marzenia mieszkających tu ludzi. Katri - główna bohaterka, wpada na pomysł zaopiekowania się starszą, zamożną i samotnie mieszkającą ilustratorką książek dla dzieci. Postanawia wkraść się w jej łaski i przy okazji zrealizować marzenie młodszego brata o posiadaniu własnej łodzi. Pomysł wciela w czyn i krok po kroku zaczyna organizować dom i porządkować sprawy finansowe Anny - osoby oderwanej od rzeczywistości, żyjącej wspomnieniami i marzeniami. Z czasem te dwie tak różne pod każdym względem kobiety połączy silna więź. Ale czy ten poukładany świat uczyni Annę szczęśliwą? Jest to problematyczne. Panie zwróciły uwagę na wątek dotyczący relacji między rodzeństwem. Dla bliskich kochanych ludzi człowiek dokonuje czynów wydawałoby się niemożliwych do realizacji. W powieści bardzo ważny jest wątek bezimiennego psa, który zawsze towarzyszy Katri. Jest to ciekawe spojrzenie na relacje człowieka ze zwierzętami. Książka Tove Jansson objętościowo mała przekazuje czytelnikowi moc uniwersalnych przemyśleń m.in. na temat marzeń i szukania różnych dróg ich realizacji. W Uczciwej oszustce można odnaleźć wątki charakterystyczne dla życia i twórczości samej autorki. Jest to powieść o wieloznacznym tytule, ale bardzo adekwatnym do jej treści.
Natomiast Ostatnia wieczerza Rachel Cusk, brytyjskiej pisarki, jest to właściwie relacja z podróży. Główna bohaterka postanawia pewnego dnia zmienić coś w swoim życiu i z całą rodziną decyduje się wyjechać do Włoch. Traktuje swoją podróż jak wyprawę w nieznane, przygodę, w trakcie której ma możliwość spędzenia z bliskimi wielu miłych chwil oraz poprawienia rodzinnych relacji. W swojej książce R. Cusk sporo miejsca poświęca sztuce. Przekazuje czytelnikowi informacje na temat odwiedzanych miejsc, podziwianych zabytków, wnikliwie opisuje oglądane obrazy włoskich mistrzów. Przy tej okazji snuje przemyślenia i refleksje na temat życia. Bacznie też obserwuje spotykanych ludzi i ich zachowania.
Panie zwróciły uwagę na wieloznaczny tytuł powieści. Ostatnia wieczerza to termin odnoszący się do wielu rzeczy. W dosłownym znaczeniu może to być tytuł obrazu Leonarda da Vinci, oglądanego przez autorkę, ale też pożegnalny posiłek spożywany z bliskimi przed wyruszeniem z Anglii do Włoch lub ostatnia kolacja jedzona przed powrotem do domu. Można go też potraktować symbolicznie jako zakończenie jakiegoś okresu w swoim życiu lub jako ostatni etap przed czymś nowym i nieznanym.
Następne spotkanie DKK już w Nowym 2015 Roku - 14. stycznia. Tematem dyskusji będą dwie książki: Jennifer Epstein Malarka z Szanghaju i Kazimierz Nowaka Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936.



Po dłuższej wakacyjnej przerwie, 10. września br. odbyło się spotkanie naszego klubu, na którym dyskutowałyśmy na temat trzech książek. Były to: Officium Secretum. Pies Pański Marcina Wrońskiego, Gdzie żyją tygrysy Jeana - Marie Blas de Robles`a oraz Gasnące ognie Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego. Już na początku rozmowy okazało się, że wszystkie powiązane są ze sobą tematycznie. Każda z nich ukazuje złożoność problemów społeczno-politycznych i spraw kryminalnych różnych narodowości.
Autor pierwszej z książek, Marcin Wroński jest pisarzem związanym życiowo i zawodowo z Lublinem. Akcja jego utworów, szczególnie retrokryminałów, którymi zasłynął, toczy się również w tym mieście. Według pań, Officium Secretum. Pies Pański nie jest typową powieścią kryminalną. Są w niej poruszone aktualne sprawy polityczne, niezwykle złożone problemy sfer kościelnych, a całość powiązana ciekawym wątkiem sensacyjnym. Książkę czyta się lekko ze względu na wartką i intrygującą akcję. Zdaniem pań powieść zachęca do sięgnięcia po inne utwory tego autora.
Druga pozycja to wielowątkowa powieść francuskiego pisarza Jeana - Marie Blas de Robles`a pt. Gdzie żyją tygrysy. Akcja jej rozgrywa się w różnych środowiskach współczesnej Brazylii. Przez książkę przewija się rzesza osób różnych profesji i stanu posiadania. Są tu politycy, naukowcy, studenci, ale też rybacy, rolnicy i żebracy. Ukazani są zarówno przedstawiciele bogatych warstw społecznych, jak i osoby żyjące w skrajnej nędzy. Autor poruszył w niej również problem osób niepełnosprawnych. Gdzie żyją tygrysy jest to powieść łącząca w sobie różne wątki od przygodowych, sensacyjnych po historyczne. Problemy aktualne przeplatają się z historią, biografią XVII - wiecznego jezuity Atanazego Kirchera. Dwukierunkowość akcji, wielość postaci i ich działań, wtrącenia historyczne zniechęciły niektóre panie do przeczytania książki. Część z nich pokonała tę 700 stronicową epopeję i uznała ją za niezwykle ciekawą. A jedna z pań podała swój patent, aby w trakcie czytania nie myliły się osoby i ich przygody. Należy książkę potraktować jako dwie równoległe opowieści, czyli wątki współczesne czytać osobno, a dzieje jezuity, jako odrębną historię. Wtedy nie pomieszają się zdarzenia i powieść odzyska swój smaczek.
Utworem najwyżej ocenionym przez panie była książka Antoniego Ferdynanda Ossendowskiego pt. Gasnące ognie. Podróż po Palestynie, Syrii i Mezopotamii. Jest to autorska relacja z podróży na Bliski Wschód znanego i cenionego a przez wiele lat zakazanego pisarza, podróżnika, reportera, polityka i naukowca. Wędrówkę swą odbył w latach 30-tych XX w. Gasnące ognie to subiektywny obraz odwiedzanych miejsc. Autor dokładnie opisuje spotykanych ludzi, ich zachowania, zwyczaje, poglądy polityczne, przytacza fragmenty tekstów biblijnych i mitologicznych. Jest to wartościowy dokument podróżniczy aktualny również i dziś. Książka została pięknie wydana, zawiera unikatowe fotografie z pierwszego wydania z 1931 r. Zachwyca oczy i wzbogaca czytelnika wewnętrznie. Warto ją przeczytać i polecać innym. Panie przy okazji omawiania tej książki z chęcią podzieliły się swoimi odczuciami z odbytych pielgrzymek, wycieczek do Ziemi Świętej. Miały możliwość porównania swoich wrażeń z relacją A. F. Ossendowskiego.
Następne spotkanie DKK odbędzie się w listopadzie, a dyskusja dotyczyła będzie dwóch książek: Ostatniej wieczerzy Rachel Cusk i Uczciwej oszustki Tove Jansson.



4. czerwca br. odbyło się spotkanie DKK, na którym dyskutowano o dwóch książkach: Towarzyszce panience Moniki Jaruzelskiej oraz Czarnej wodzie Attiki Locke.
Czarna woda to debiut literacki scenarzystki filmowej i telewizyjnej. Akcja powieści rozgrywa się w Teksasie lat 80-tych. Główny bohater, czarnoskóry prawnik odcinając się od burzliwej przeszłości, postanawia wieść spokojne i poukładane życie męża i ojca rodziny. Niestety los płata mu figla. Ratując tonącą kobietę wpada w poważne kłopoty. Niebezpieczeństwo zaczyna też zagrażać jego żonie, a skrywana przeszłość na nowo daje o sobie znać. Według opinii znajdującej się na okładce miała być to książka trzymająca w napięciu od pierwszych stron, o wartkiej akcji i nie do przewidzenia zakończeniu. Zdaniem pań, autorka do końca nie mogła się zdecydować, co chce napisać i na jakim wątku zamierza się skoncentrować. Stworzyła zatem nie typową sensację, a raczej powieść polityczną z domieszką intrygi kryminalnej. Książkę można przeczytać, ale nie trzeba nastawiać się na żywą akcję, bo ta ma raczej tempo powolne. Panie, które spodziewały się dobrej sensacji czy kryminału wciągającego i zapierającego dech, poczuły się lekko powieścią rozczarowane.
Natomiast druga książka to pozycja wspomnieniowa. Towarzyszka panienka Moniki Jaruzelskiej nie jest typową autobiografią. Jest to raczej zbiór krótkich opowiastek, "migawek" z życia generała i jego rodziny. Jest to opowieść składająca się "z zapisków chwil". Są tam wspomnienia z dzieciństwa, lat szkolnych, aż po dorosłe życie autorki. Córka generała opisała również swoje wrażenia z licznych podróży z ojcem i spotkań ze znanymi osobistościami. Monika Jaruzelska z uczuciem pisze o swoich rodzicach, ale nie omija też wspomnień przykrych np. dotyczących raczej chłodnych relacji rodzinnych czy przeżyć z okresu stanu wojennego. Książkę czyta się lekko, zaciekawia, śmieszą niektóre sytuacje a inne poruszają. Według autorki "książka ma charakter wspomnieniowo - literacki, a nie polityczny" i tak powinna być odbierana przez czytelników. Nie wszystkie panie z tym się zgadzały. Orzekły, że jednak książka nie może być potraktowana jako typowa historia rodzinna, gdyż dotyczy córki Wojciecha Jaruzelskiego, osoby uwikłanej politycznie i bardzo kontrowersyjnej w naszej historii.
Następne spotkanie DKK odbędzie się po wakacjach, 10. września br., a tematu do dyskusji dostarczą trzy książki: Gasnące ognie Antoniego F. Ossendowskiego, Gdzie żyją tygrysy Jean-Marie Blas de Robles`a oraz Officium secretum. Pies pański Marcina Wrońskiego.



Powieść Grażyny Plebanek Nielegalne związki oraz zbiór esejów Andrzeja Stasiuka Nie ma ekspresów przy żółtych drogach były tematem dyskusji na kolejnym spotkaniu DKK 14. maja br.
W pierwszej z książek poruszony został niezwykle ważny problem wielu małżeństw - niewierność. Główny bohater, pozornie szczęśliwy mąż i ojciec rodziny, poznaje na przyjęciu dziennikarkę. Kobieta budzi w nim ogromne pożądanie. Rozpoczyna się między nimi nie tyle romans, co erotyczna gra. Mężczyzna rozdarty między miłością do rodziny a gwałtowną namiętnością do innej kobiety miota się i szamocze. Nie potrafi wybrać. Powieść przesycona jest erotyzmem. Zdaniem jednej z pań "Plebanek niczym Emil Zola oddała naturalistyczny obraz życia młodego pokolenia". Według klubowiczek, książka, mimo iż porusza szalenie ważne zagadnienie, zawiera za dużo opisów "łóżkowej gimnastyki". Po pewnym czasie zaczyna to przeszkadzać, drażnić i zniesmaczać. Nowatorstwem powieści jest fakt, iż kobieta - pisarka, ukazała problem zdrady z męskiego punktu widzenia.
Natomiast proza Andrzeja Stasiuka wzbudziła duże zainteresowanie. Nie ma ekspresów przy żółtych drogach to zbiór esejów drukowanych wcześniej w różnych czasopismach. Pisarz, podobnie jak w innych swoich książkach, zapisuje wrażenia z wędrówek. Zwiedza, podgląda i opisuje świat. Notuje skrzętnie wszystkie swoje przemyślenia i refleksje. Pisze o tym, co widzi, co go w czasie podglądania życia zaintrygowało i co warto uwiecznić. W powyższym zbiorze możemy znaleźć zatem eseje m.in. traktujące o wędrowaniu i spotykanych w czasie podróży osobach, refleksje o pogodzie i jej wpływie na ludzkie życie, o czytaniu, polityce, literaturze. Stasiuk pisze o zwyczajnych rzeczach. Książkę charakteryzuje niezwykła ilość celnych spostrzeżeń i głębokich przemyśleń. Zdaniem pań, każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Panie, które po raz pierwszy zetknęły się z prozą Stasiuka, eseje zachęciły do sięgnięcia po inne jego utwory. Książka zachwyca i poraża swoją "zwyczajną nadzwyczajnością". Warto ją polecić wszystkim czytelnikom, którzy lubią zatrzymać się i podumać o życiu.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 4. czerwca br., a tematem dyskusji będą dwie książki: Towarzyszka panienka Moniki Jaruzelskiej oraz Czarna woda Atticy Locke.



O dążeniu do świętości i wcale niełatwym życiu w klasztorze oraz o problemach naszych wschodnich sąsiadów rozmawiałyśmy 23 kwietnia br. na spotkaniu DKK. Przedmiotem dyskusji były: powieść "Opactwo Brede" Rumer Godden oraz reportaże Jacka Hugo - Badera pt. "W rajskiej dolinie wśród zielska".
W pierwszej z książek ukazane zostało powszednie życie w klasztorze kontemplacyjnym. Główną bohaterkę powieści - osobę wykształconą, dobrze sytuowaną i z odpowiednią pozycją zawodową, poznajemy w chwili, gdy rezygnuje ze wszystkiego i wstępuje do zakonu Benedyktynek. Przez 15 lat obserwujemy jej codzienne przystosowywanie się do życia we wspólnocie. Siostry zakonne w powieści to nie tylko osoby pragnące być blisko Boga, ale i normalne istoty z wadami i zaletami, kompleksami i słabościami. "Opactwo Brede" to książka wyjątkowa i fascynująca, przedstawiająca odmienną od świeckiej rzeczywistość. Jej lektura robi wrażenie na czytelniku. Zdaniem pań, powieść jest bardzo interesujšca, przybliża bowiem życie wspólnoty zakonnej, o którym tak naprawdę mało mamy rzetelnych informacji. Jednakże według niektórych osób opowieść jest za rozwlekła. Ich zdaniem autorka powinna skondensować treść. Bardzo dużo uwag miały także do wydawcy książki. W trakcie czytania trafia się na liczne błędy np. językowe, które przeszkadzają w odbiorze treści. Czytelnik zamiast śledzić losy głównej bohaterki, skupia się na ich wyszukiwaniu.
Książką, która wzbudziła największe emocje wśród pań, był zbiór reportaży Jacka Hugo-Badera. Dziennikarz od lat zajmuje się problematyką wschodnią. "W rajskiej dolinie wśród zielska" to reportaże publikowane w Gazecie Wyborczej w latach 1993-2001. Są one świetną lekturą uzupełniającą naszą wiedzę o tym, co obecnie dzieje się za wschodniš granicą. Reportaże tworzą wielobarwną panoramę Rosji i krajów byłego ZSRR. Dziennikarz ukazuje tragiczną historię tego terytorium. Mimo, iż zostały napisane w latach 90-dziesiątych XX wieku, to dotyczą nadal aktualnych problemów, zwłaszcza w świetle bieżących wydarzeń na Wschodzie. Są to teksty, które nie pozostawiają czytelnika obojętnym. Zadziwiają. Prawie w każdym z 17 reportaży przebija nostalgia za starym porządkiem, żal za dawnymi czasami, gdzie nie było bezrobotnych i bezdomnych, wyczuwa się tęsknotę bohaterów za starym systemem, w którym myślano i działano z nich. Panie były bardzo zadowolone z lektury. Ich zdaniem Jacek Hugo - Bader jest doskonałym obserwatorem rzeczywistości. Wszystkie jego książki czyta się z równie dużym zainteresowaniem.
Kolejne spotkanie DKK odbędzie się 14 maja br., a tematem dyskusji będą dwie książki: Grażyny Plebanek "Nielegalne związki" oraz Andrzeja Stasiuka "Nie ma ekspresów przy żółtych drogach".



25 marca br. spotkanie DKK rozpoczęło się dyskusją na temat polskich powieści: Napisz na priv Agnieszki Krawczyk i Ostatnie rozdanie Wiesława Myśliwskiego. Są one bardzo odmienne. Ich autorów różnią wiek i doświadczenie życiowe, natomiast same książki tematyka i krąg odbiorców. Pierwsza z nich to powieść z cyklu lekkich, łatwych i przyjemnych. Opowiada o perypetiach życiowych młodej mężatki i matki. Wszystkie sytuacje, jakie przydarzają się bohaterce, ukazane są humorystycznie i z przymrużeniem oka. Książka mimo swojej żartobliwej treści nie spodobała się paniom. Nie przypadł im do gustu ten rodzaj humoru. Czytało im się ją ciężko. Stwierdziły, że można ją przeczytać, ale raczej po to, aby poznać problemy młodszego pokolenia.
Natomiast najnowsza powieść Wiesława Myśliwskiego została wysoko oceniona. Nie nadaje się ona do szybkiego przeczytania, a raczej do jej "smakowania". Całość akcji skupia się wokół starego notesu z zapisanymi adresami. Bohater przywracając je w pamięci, stara się uporządkować swoje całe życie. Odżywają wspomnienia. U Myśliwskiego nie jest ważna treść, ważne są jego liczne przemyślenia. Panie orzekły, iż jego proza składa się właściwie w całości z rozważań filozoficzno-psychologiczno-socjologicznych. Otwierając książkę na jakiejkolwiek stronie, czytelnik ciągle natrafia na refleksje, celne uwagi na temat życia, miłości, przyjaźni, przemijania. Myśliwski pisze rzadko, zgodnie ze swoją zasadą, że "pisać książki powinno się wtedy, gdy jest się przekonanym, że ma się coś naprawdę do powiedzenia komuś drugiemu", ale jeżeli już coś stworzy, to jest to proza przez duże "P". Ostatnie rozdanie to powieść, która pobudza czytelnika do myślenia i zmusza do zadumy. Wszystkie panie były zachwycone prozą Wiesława Myśliwskiego, chociaż stwierdziły, że jego najlepszą książką jest nadal Kamień na kamieniu.
Pozycją, która najbardziej wstrząsnęła czytelniczkami, była debiutancka powieść Ruty Sepetys pt. Szare śniegi Syberii. Amerykańska autorka litewskiego pochodzenia napisała ją na podstawie doświadczeń własnej rodziny. Powieść ma formę pamiętnika 16-letniej dziewczyny, Liny. Nastolatka opowiada w nim o aresztowaniach i zsyłce do obozów pracy na Syberii litewskich rodzin, w 1941 r. W swoich zapiskach dziewczyna dokumentuje życie obozowe. Autorka na przykładzie losów bliskich Liny przedstawia dramatyczną historię rodzin w czasach stalinowskiego terroru oraz sposoby zniewolenia i upodlenia człowieka. Książka wstrząsa i poraża ogromem ludzkiego cierpienia. Jest to niezwykle przejmujący zapis walki o życie swoje i najbliższych, a także o zachowanie godności w czasie wojny. Powieść, mimo poważnej treści, czyta się z ogromną ciekawością. Współczesnemu odbiorcy pozwala nabrać dystansu do problemów, uczy, że należy cieszyć się i doceniać obecne życie.
Kolejne spotkanie DKK odbędzie się 23 kwietnia br., a tematem dyskusji będą dwie książki: powieść Godden R.: Opactwo Brede i reportaże Jacka Hugo-Badera: W rajskiej dolinie wśród zielska.



18 lutego br. odbyło się spotkanie DKK, na którym rozmawiano o II wojnie światowej i wydarzeniach, które pozostawiły bolesne wspomnienia i silnie wpłynęły na życie ludzi, zmieniając ich samych i ich losy. Tematu dyskusji dostarczyły dwie książki. Były to: powieść francuskiej pisarki Tatiany de Rosnay pt. Klucz Sary oraz biografia Agaty Tuszyńskiej pt. Oskarżona Wiera Gran. Obie autorki w różnej formie poruszają tę jakże trudną problematykę.
Klucz Sary to fikcyjna historia, ale oparta na prawdziwych wydarzeniach. Opowiada o największych masowych aresztowaniach francuskich Żydów w lipcu 1942 r. Powieść rozgrywa się dwutorowo. Jednym z wątków są losy 10-letniej Sary, która wraz z rodzicami zostaje zatrzymana przez policję. Myśląc, iż jest to nieporozumienie, które zaraz zostanie wyjaśnione zamyka w skrytce braciszka zabierając ze sobą klucz. Drugi wątek to współczesna historia amerykańskiej dziennikarki zamieszkałej w Paryżu. Otrzymuje ona służbowe polecenie napisania artykułu o wydarzeniach sprzed lat. Julia przygotowując reportaż dokonuje niesamowitego odkrycia.
Wszystkie panie wciągnęła historia małej Sary. Książkę przeczytały bardzo szybko. Mimo, iż powieść przedstawia fikcyjne zdarzenia, to na ich kanwie odkrywa przed czytelnikiem nieznane, ukrywane i bolesne fakty z okresu II wojny światowej.
Natomiast Agata Tuszyńska podjęła się próby ukazania losów żydowskiej piosenkarki oraz aktorki kabaretowej i filmowej. Wiera Gran była postacią tragiczną. Przez całe swoje życie walczyła z pomówieniami, plotkami, oskarżeniami dotyczącymi jej kolaboracji z Niemcami. Na opowieść składają się rozmowy z bohaterką, relacje świadków, dokumenty archiwalne i zeznania sądowe.
Panie stwierdziły, że książkę czyta się lekko, mimo, iż porusza bardzo trudny temat. Oskarżona Wiera Gran to historia kobiety, która do końca walczyła o swoją godność. Na podstawie przytoczonych faktów i dokumentów jednak trudno jednoznacznie odpowiedzieć, czy śpiewaczka współpracowała z Niemcami, czy była tylko ofiarą oszczerstw.
Następne spotkanie klubu odbędzie się 25 marca br., a tematem dyskusji będą książki: Ruty Sepetys Szare śniegi Syberii, Wiesława Myśliwskiego Ostatnie rozdanie oraz Agnieszki Krawczyk Napisz na priv.



W zimowy, mroźny dzień nowego 2014 roku, 21 stycznia odbyło się spotkanie DKK, na którym dyskutowano o dwóch książkach: My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u Małgorzaty Szejnert i Karpie, łabędzie i Big Ben Ady Martynowskiej. Obie autorki w różnych formach literackich przedstawiły losy Polaków, ale żyjących w innych czasach i miejscu.
Pierwsza książka to wybór reportaży z lat 1969-79 publikowanych na łamach "Polityki" i "Literatury". Tematyka ich jest różnorodna. Dziennikarka przedstawiła zarówno powszednie problemy Polaków, jak i niecodzienne zjawiska społeczne i kulturalne. Szejnert z pozornie nieważnych zdarzeń zbudowała historię PRL-u jedynie w skali mikro, na poziomie małych społeczności i indywidualnych losów. Zostało to przedstawione prostym językiem. Autorka nikogo nie ocenia, poprzez suchą relację zdarzeń pozwala czytelnikowi samodzielnie wyciągnąć wnioski. Zaprezentowane reportaże "to zapis życia w społeczeństwie, które zmusza człowieka do kompromisu ze wszystkim. To zapis życia, gdzie im więcej konformizmu, tym więcej komfortu".
Nie wszystkim paniom książka przypadła do gustu. Właściwie tylko niektóre z reportaży zwróciły ich uwagę np. o wzajemnie uzupełniającym się zarówno w życiu jak i pracy małżeństwie architektów, o eksperymencie adopcyjnym M. Łopatkowej czy opowieść o człowieku, w historii przemysłu i rolnictwa polskiego, nie mniej wybitnym niż Staszic, zapomnianym hr. Karolu Brzostowskim.
Natomiast powieść Ady Martynowskiej Karpie, łabędzie i Big Ben bardzo podobała się klubowiczkom. Jest to opowieść o Polce mieszkającej w Londynie. Bohaterka po ukończonych tam studiach rozpoczyna pracę w firmie public relations. Perypetie dwudziestolatki śmieszą i bawią. Powieść relaksuje, czyta się ją lekko i z przyjemnością. Panie stwierdziły, że dobrze ukazany jest obraz emigracji, nie tylko polskiej. Ciekawym pomysłem są przerywniki w formie artykułów o Polakach widzianych oczami Anglików. Niestety postrzeganie nas przez Brytyjczyków nadal cechuje stereotyp i brak wiedzy.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 18 lutego br., a tematem dyskusji będą dwie książki: Tatiany de Rosnay Klucz Sary i Agaty Tuszyńskiej Oskarżona Wiera Gran..



Twórczość dwóch noblistek była tematem dyskusji naszego przedświątecznego i ostatniego w tym roku spotkania DKK. Pierwsza z nich to Herta Muller, laureatka z 2009 r. Pisarka niemieckiego pochodzenia urodziła się w Rumunii, tam spędziła dzieciństwo i młodość, tam również rozpoczęła się jej kariera literacka. Prześladowana przez władze komunistyczne wyemigrowała do Niemiec. Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie to jedna z wielu jej powieści. Książka opowiada o życiu mniejszości niemieckiej w rumuńskiej wiosce. Losy bohaterów budzą współczucie. Pragną oni uciec z kraju, w którym są upokarzani i zastraszani. Świat ukazany przez Muller jest przygnębiający, a ludzie - smutni i przerażeni. Mimo iż jest to mikropowieść, czyta się ją powoli. Nie wszystkim paniom udało się przez nią przebrnąć. Jest to proza trudna i raczej przeznaczona dla nielicznych czytelników. Jednych zachwyca poetyckim językiem, innych odstrasza zawiłą i niełatwą tematyką. Znamienny jest także tytuł powieści. Porównanie ludzkiego życia do losu bażanta - ptaka ozdobnego, dużego, ale mimo swojej wielkości mało wytrzymałego oraz narażonego na wiele niebezpieczeństw. Pisarka, jego nieporadność życiową przekłada na ludzką kondycję. Niektóre czytelniczki z zadowoleniem czytały, smakowały powieść, większość jednak oceniła prozę Muller jako smutną i ciężką.
Twórczość Alice Munro, tegorocznej laureatki Nagrody Nobla, jest zupełnie inna. Pisarka nazywana jest "mistrzynią krótkich form". Tworzy opowiadania, w których doskonale charakteryzuje ludzi i ich wzajemne relacje. Z prozy Munro emanuje spokój, wydarzenia rozgrywają się powoli. Niby nie dzieje się nic niezwykłego, ale pomału z okruchów fabuły ujawnia się cała złożoność sytuacji i narasta jej tragizm. Opowiadania z tomu Taniec szczęśliwych cieni czyta się lekko, powoli wchodząc w rozgrywający się dramat. Każda przedstawiona historia zawiera element zaskoczenia. Jest nim nietypowe zakończenie. Zdaniem pań proza ta jest łatwiejsza i przyjemniejsza w odbiorze. Akcja większości opowiadań zwykle toczy się z dala od wielkich miast, na kanadyjskiej prowincji. Natomiast życie mieszkańców polskich miasteczek i wsi ukazuje Marcin Kołodziejczyk w swoim zbiorze reportaży pt. B: opowieści z planety prowincja. Zdaniem pań, jednak nie jest to typowa proza dokumentalna, raczej przypomina to opowiadania. Bohaterami opowieści są prości ludzie borykający się z licznymi codziennymi problemami, brakiem pracy, pieniędzy czy jałowością życia. Kołodziejczyk pisze o prowincjonalnej egzystencji prosto i bardzo oszczędnie, nie ocenia, jedynie przedstawia fakty. Książka nie przypadła wszystkim czytelniczkom do gustu. Część z nich stwierdziła, że reportaże przytłaczają szarością i beznadziejnością losu mieszkańców zaściankowej Polski. Według nich nie zawsze jest tak tragicznie, jak prezentuje to autor. Małomiasteczkowe życie ma też swoje uroki, czary i smaki.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 21 stycznia 2014 r., a tematem dyskusji będą dwie książki: A. Martynowskiej Karpie, łabędzie i Big Ben oraz M. Szejnert My, właściciele Teksasu.



Dwie polskie powieści były tematem kolejnego spotkania DKK, które odbyło się 19 listopada br. Pierwsza to Siedem dalekich rejsów Leopolda Tyrmanda. Książka bardzo zainteresowała panie, szczególnie ze względu na miejsce, w którym toczy się akcja utworu. Darłów to miasteczko na Pomorzu często i chętnie odwiedzane przez czytelniczki. Dzięki Tyrmandowi mogły one wirtualnie pospacerować znanymi uliczkami i poczuć atmosferę lat 50-tych XX w. Główni bohaterowie utworu, Ewa i Jan, przyjeżdżają do Darłowa w celu odnalezienia cennego tryptyku ołtarzowego. Przypadkowe spotkanie na dworcu budzi ich wzajemną fascynację. Czytelnika wciąga bieg wydarzeń, pasjonujące losy bohaterów, urzeka klimat powieści oraz świetnie zarysowane postacie i błyskotliwe dialogi. Utwór zawiera mnóstwo ciekawych przemyśleń na temat natury ludzkiej.
Druga książka to Żona astronoma Kornelii Stepan. Autorka ukazała w niej życie Elżbiety Katarzyny Heweliusz, kobiety mądrej i odważnej, która swoim postępowaniem wyprzedziła epokę, w której żyła. Była nie tylko żoną znakomitego astronoma i matematyka, Jana Heweliusza, ale i jego pomocnikiem i doradcą w pracy. Żyła w czasach, kiedy kobiety traktowano jako osoby nierozumne, stworzone jedynie do służenia mężczyznom, prowadzenia domu i wydawania na świat potomstwa. Elżbieta nie poddała się społecznym normom, śmiało podążała własną ścieżką, domagała się odpowiedniego traktowania i szacunku dla siebie samej. Jej losy ukazane zostały na tle XVII-wiecznego Gdańska - miasta, w którym stykały się ze sobą różne narodowości, religie i prądy myślowe. Powieść bardzo zainteresowała panie. Według nich, czyta się ją łatwo, napisana została prostym, trafiającym do czytelnika językiem. Mimo iż jest sfabularyzowaną biografią, zawiera dużo informacji z zakresu astronomii. Żona astronoma to powieść niezwykła, podobnie jak niezwykła była jej główna bohaterka.
Następne spotkanie odbędzie się 17 grudnia br., a tematem dyskusji będą trzy książki: B: opowieści z planety prowincja M. Kołodziejczyka, Człowiek jest tylko bażantem na tym świecie H. Muller oraz Taniec szczęśliwych cieni A. Munro.



Spotkanie DKK 22 października br. rozpoczęło się dyskusją na temat życia i twórczości wybitnego pieśniarza, aktora i poety, Włodzimierza Wysockiego. Bardzo ciekawie napisana biografia Przemysława Słowińskiego i Iwony Wygody pt. Niepokorny bard przedstawia legendę rosyjskiej sceny, artystę wszechstronnego i charyzmatycznego. Wysocki - uwielbiany przez tłumy, przez władzę traktowany był z dużą ostrożnością i niechęcią. Wymowa jego pieśni oraz ich oryginalne wykonanie sprawiały, że otaczała go aura twórcy niepokornego. Książka niezwykła, podobnie jak wyjątkowa była osoba Wysockiego. W biografii autorzy pokazali również stopniowe pogrążanie się wrażliwego człowieka w nałogu, uzależnianie się od alkoholu i narkotyków.
Losy przeciętnego mężczyzny zostały ukazane w książce Małgorzaty Kalicińskiej pt. Zwyczajny facet. Jest to fikcyjna historia męża i ojca, człowieka spokojnego, dobrego, oddanego rodzinie, ale żyjącego w toksycznym związku. Jest to też studium rozpadającego się małżeństwa, tym razem z powodu kobiety. Po nieudanym związku zakończonym rozwodem mężczyzna próbuje zmienić swoje życie. Wyjazd w poszukiwaniu pracy odmienia go. Spotyka nową miłość, choć po tak poważnych przejściach bardzo trudno na nowo zaufać kobiecie i pokochać ją. Panie oceniły głównego bohatera bardzo surowo. Ogólnie powieść podobała się, czyta się ją szybko, mimo iż niejednokrotnie denerwuje zachowanie tytułowej postaci. Według pań szczególne uznanie należy się autorce za pomysł napisania powieści ukazującej relacje małżeńskie i rodzinne z męskiego punktu widzenia.
O cierpieniu, chorobie i odchodzeniu bliskich osób traktuje następna książka - Ludzie na walizkach: nowe historie Szymona Hołowni. Jest to zbiór rozmów znanego dziennikarza i publicysty z osobami w jakiś sposób doświadczonymi przez los. Wypowiedzi ludzi poruszają. Uświadamiają czytelnikowi, że życie jest ogromnym darem, który łatwo utracić. Dziennikarz prowokuje, pyta o zdolność godzenia się z ciężkimi przeżyciami oraz o sens dalszego życia po trudnych przejściach. Ludzie na walizkach to niezwykle mądra i przejmująca książka. Zdaniem pań na ogromne uznanie zasługuje osoba autora. Szymon Hołownia to nietuzinkowy dziennikarz.
Kolejne spotkanie DKK odbędzie się 19 listopada br., a dyskusja będzie dotyczyła dwóch książek: Siedem dalekich rejsów Leopolda Tyrmanda oraz Żona astronoma Korneli Stefan.



Po długiej wakacyjnej przerwie, 11 września br. odbyło się kolejne spotkanie DKK. Tematem dyskusji były aż trzy lektury: Podarunek Cecelii Ahern, Dawno, dawno i prawie naprawdę Brigid Pasulki oraz Musiałam odejść: wspomnienia żony i syna Osamy bin Ladena Jean Sasson.
Rozmowę rozpoczęłyśmy od książki, która najbardziej przypadła do gustu czytelniczkom, czyli Dawno, dawno i prawie naprawdę Brigid Pasulki. To pierwsza powieść amerykańskiej pisarki polskiego pochodzenia, za którą otrzymała ona Nagrodę Fundacji Hemingwaya. Jest to opowieść o Polsce i jej mieszkańcach. Przeplatają się w niej dwie historie kobiet - babci i wnuczki. Dzieje miłości pięknej Anielicy i Gołębia to także dzieje naszego kraju od okresu międzywojennego aż do współczesności. Panie stwierdziły, że książka przybliża naszą najnowszą historię i świetnie oddaje ducha czasu. Dla niektórych męcząca była dwutorowość opowieści, ale ogólnie jest ona ciekawa, intrygująca i magiczna.
Druga książka to powieść irlandzkiej autorki Cecelii Ahern. Podarunek opowiada historię współczesnego mężczyzny. Lou - biznesmen, mąż i ojciec, żyje głównie pracą. Zmęczony zarzutami zaniedbywanej rodziny, dochodzi do wniosku, że najchętniej przebywałby w dwóch miejscach jednocześnie, aby zadowolić bliskich i wywiązać się z zawodowych zobowiązań. Spotkanie z tajemniczym Gabe`m zmienia życie bohatera. Powieść niesie mądre przesłanie dla zapracowanych i zagubionych życiowo osób : "Nie można zarobić więcej czasu. Godziny, dnia, miesiąca, które minęły, nie można nigdy odzyskać". Książka podobała się paniom, choć niejednokrotnie drażniło je postępowanie głównego bohatera. Jest to mądra i ciepła powieść mówiąca o wielu ważnych życiowych sprawach. Miejscami przypominała "Opowieść wigilijną" K. Dickensa.
Ostatnia pozycja to autentyczna historia rodziny największego współczesnego terrorysty, Osamy bin Ladena. Musiałam odejść to wspomnienia jego pierwszej żony i jednego z synów. Książka wprowadza w świat fanatyzmu religijnego. Czytelnika przeraża postawa muzułmanów wobec Zachodu, ich bezwarunkowe oddanie dżihadowi. Wspomnienia te ukazują niełatwy los islamskich kobiet, ich problemy związane z codziennym funkcjonowaniem. Nas, kobiety wychowane w innej kulturze, dziwi i szokuje takie uzależnienie od mężczyzn. Książka, jak to panie określiły, "robi wrażenie na czytających" i wzbogaca wiedzę o islamie i terroryzmie.
Następne spotkanie odbędzie się 22 października br. Tematem dyskusji będą trzy książki: M. Kalicińskiej Zwyczajny facet, Sz. Hołowni Ludzie na walizkach: nowe historie oraz opowieść o Włodzimierzu Wysockim P. Słowińskiego i I. Wygody Niepokorny bard.



Artystka określana w prasie zagranicznej jako "głos ery atomowej" oraz "biały kruk wokalistyki światowej" była jednym z tematów naszego spotkaniu DKK, które odbyło się 12 czerwca. Przedmiotem dyskusji była bowiem książka Izy Michalewicz i Jerzego Danilewicza pt. Villas: nic przecież nie mam do ukrycia... Przedstawiona jest w niej historia życia, kariery i upadku wielkiej polskiej artystki. Biografia rzetelnie i obiektywnie ukazuje losy piosenkarki obdarzonej niesamowitym głosem, ale jednocześnie osoby kontrowersyjnej o trudnym, kapryśnym usposobieniu. Panie stwierdziły, że Villas urodziła się za wcześnie, by otoczenie ją zrozumiało i spełniało jej liczne fanaberie, przy czym "siermiężne" czasy Polski Ludowej również nie sprzyjały jej karierze. Obecnie świat przyzwyczajony jest do wielu kaprysów gwiazd, toteż i ona swoim zachowaniem, nie budziłaby tyle społecznej niechęci i oburzenia. Za ciekawszą lekturę panie uznały drugą książkę, czyli powieść, a właściwie scenariusz do filmu Marcela Pagnola pt. Żona piekarza. Jest to prosta historia piekarza i jego pięknej żony, a miasteczko, w którym rozgrywa się akcja, jest jakich wiele, prowincjonalne, nieco senne. Najpoważniejszymi problemami mieszkańców są rodzinne i sąsiedzkie kłótnie. Pewnego dnia piekarzowa ucieka z miejscowym pasterzem. To powoduje zamieszanie, gdyż nieszczęśliwy mąż odmawia wypieku chleba, dopóki żona do niego nie wróci. Brak świeżego pieczywa sprawia, że mieszkańcy jednoczą się, zapominając o dawnych urazach. Postanawiają wspólnie wyruszyć na poszukiwanie niewiernej kobiety. Panie doceniły urok książki, wspaniały francuski humor, świetnie napisane dialogi. Powieść bawi i wzrusza jednocześnie. Mimo pozornej banalności opisana historia jest ponadczasowa i niesie niezwykle mądre przesłania, że ludzie nie żyją tylko dla siebie, ale są sobie nawzajem potrzebni oraz, że błędne i złe decyzje nie do końca są ich prywatną sprawą.
Następne spotkanie DKK odbędzie po wakacjach, a tematem dyskusji będą trzy książki: Dawno, dawno temu i prawie naprawdę Brigid Pasuli, Musiałam odejść: wspomnienia żony i syna Osamy Bin Ladena Jean Sasson i in. oraz Podarunek Cecelii Ahern.



Kwestie społeczno - polityczne były tematem kolejnego spotkania DKK 15 maja. Sprawiła to lektura dwóch książek: Mojego pana i władcy Tehminy Durrani oraz Miasta Ryb Natalki Babiny. Pierwsza z nich to autentyczna historia żony jednego z czołowych polityków pakistańskich. Jest to opowieść o mężu - brutalu i małżeństwie pełnym upokorzeń, hipokryzji, zdrad, przemocy fizycznej i psychicznej. Dramat autorki został ukazany na tle walki o władzę. Tehmina Durrani zadedykowała książkę wszystkim poniżanym i dręczonym kobietom, pokazała, że w świecie islamu jednak można zmienić swoje życie i odzyskać godność. Paniom podobała się autobiografia. Czyta się ją szybko śledząc w napięciu losy dręczonej kobiety. Współczuje się autorce, jednocześnie dziękując losowi, że nie żyje się w muzułmańskim świecie. Niektóre czytelniczki drażniło zachowanie kobiety. Skrytykowały ją za niekonsekwencje w postępowaniu wobec męża i rodziny.
Miasto Ryb to powieść białoruskiej pisarki i dziennikarki, Natalki Babiny. Jest to opowieść o kobiecie po przejściach, której nie omijają kłopoty łącznie z posądzeniem o zabójstwo. W banalną historię wpleciono liczne wątki polityczne. Ukazane zostały bezprawne działania prezydenta, zakłamanie polityków, zmanipulowane media i skorumpowanie obywateli. Książka zachwyciła czytelniczki. Czyta się ją z przyjemnością, jest napisana lekko i dowcipnie. Osoba głównej bohaterki wzbudza pozytywne emocje, sekunduje się jej w walce z terroryzującym wieś biznesmenem. Panie zwróciły uwagę na tytuł książki. "Miasto ryb" to według autorki "symbol dwóch przenikających się światów i obok siebie istniejących; dobra i zła, piękna i brzydoty, przeszłości i przyszłości".
Następne spotkanie DKK odbędzie się 12 czerwca br., a tematem dyskusji będą: biografia Wioletty Villas autorstwa Izy Michalewicz i Jerzego Danilewicza oraz powieść Michela Pagnola Żona piekarza.



Dyskusją o współczesnej rodzinie i jej problemach rozpoczęło się 10 kwietnia spotkanie DKK. Skłoniła do tego lektura książki amerykańskiej pisarki Jodi Picoult pt. Dziesiąty krąg. Jest to opowieść o gwałcie na nastolatce i konsekwencjach tego czynu, które ponosi ona i jej najbliżsi. To straszne wydarzenie ujawnia skrywane dotąd sekrety: mroczną przeszłość ojca, romans matki i rozchwianie emocjonalne córki. Z uporządkowaniem relacji między sobą, przywróceniem wzajemnego zaufania muszą sobie sami poradzić, by znowu stać się prawdziwą rodziną. Jest to także powieść o sile miłości rodzicielskiej, rozpaczy i determinacji rodziców. W czasie dyskusji panie zwróciły uwagę na tytuł książki nawiązujący do twórczości Dantego Alighieri. Matka nastolatki - wybitna specjalistka dantolog, jest przekonana, że w Boskiej komedii ukazane zostały wszystkie ludzkie grzechy, dziewięć kręgów piekielnych, przez które każdy musi przejść. Okazuje się jednak, że istnieje jeszcze jeden, dziesiąty krąg dla tych, którzy zdradzili siebie. Powieść wzbudziła mnóstwo emocji, ponieważ porusza wiele aktualnych i ważnych problemów życiowych. Książkę czyta się z wielkim zainteresowaniem, w napięciu śledzi się pogmatwane losy rodziny Stonów. Panie stwierdziły, że chętnie sięgną po inne powieści Jodi Picoult.
Druga część spotkania upłynęła na rozmowie o kulturze i obyczajach Indian. Sprowokowała ją książka Janusza Kaszy pt. Duchy dżungli. Opowieść o Yanomami, ostatnich wolnych Indianach Amazonii. Autor, znany podróżnik i fotograf, opisał swoje przygotowania do wyprawy i samą wędrówkę w głąb Puszczy Amazońskiej. Pisarz mieszkał w wiosce Yanomami i z bliska podpatrywał codzienne życie i rytuały indiańskie. Książka jest interesująca, zachwyca jej barwny i plastyczny język. Opisywaną przyrodę bez trudu można sobie wyobrazić. Jest to świetnie napisany reportaż wart polecenia.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 15 maja, a tematem dyskusji będą dwie książki: Miasto ryb Natalki Babiny oraz Mój pan i władca Tehminy Durrani.



13 marca odbyło się spotkanie DKK, na którym dyskutowano o Kukułce Antoniny Kozłowskiej i Niepokornych. Kobietach, które zmieniały świat Cristiny de Stefano. Powieść polskiej autorki wzbudziła najwięcej emocji. Bohaterkami są dwie kobiety. Jedna to dobrze sytuowana trzydziestolatka, druga - porzucona przez męża matka dwójki dzieci. Dla pierwszej - ogromnym marzeniem jest urodzić dziecko, dla drugiej - mieć dobrze płatną pracę, która pozwoli na normalne życie. Ogłoszenie w prasie o zastępczych matkach zmienia ich los. Jedna postanawia zostać surogatką dla dziecka drugiej. Pozornie wszystko jest w porządku. Umowa podpisana, pieniądze przekazane za usługę. Sytuacja zmienia się, kiedy zastępcza matka decyduje się nie oddawać maleństwa. Powoduje to rozpacz i dramat drugiej kobiety. Rozpoczyna się walka o dziecko. Kto zwycięży, a kto przegra? W powieści ukazane są bardzo ważne problemy dotyczące bezpłodności, różnych form jej leczenia oraz adopcji. Książkę czyta się lekko, wciągają przeplatające się losy bohaterek, ale jednocześnie ogromnie porusza. Ciekawostką w powieści jest opis klubu czytelniczego prowadzonego w małej wiejskiej bibliotece. Panie stwierdziły, że jak żywo przypomina to nasze comiesięczne spotkania.
Druga książka to Niepokorne. Kobiety, które zmieniały świat Cristiny de Stefano. Autorka przedstawia sylwetki pań, które swoją odwagą życiową wpłynęły na zmianę obyczajów, kultury, historii przełomu XIX i XX w. Kobiety te zerwały ze stereotypowym stylem życia, chciały coś więcej, niż być tylko żonami i matkami. Książkę czyta się szybko i łatwo. Jej wadą jest za krótki i schematyczny opis każdej postaci. Sprawia to wrażenie, że czyta się nie biografię, lecz encyklopedyczne biogramy. Panie zadały sobie również pytanie, dlaczego autorka wybrała tylko osoby z kontynentu amerykańskiego. Książka zyskała w większości negatywne opinie. Po jej zamknięciu czytelnik niewiele wie i mało pamięta.
Kolejne spotkanie odbędzie się 10 kwietnia, a tematem dyskusji będą książki: Jodi Picoult Dziesiąty krąg i Janusza Kaszy Duchy dżungli.



O życiu zwykłych i niezwykłych ludzi rozmawiały panie na spotkaniu DKK, które odbyło się 20 lutego. Dyskusja dotyczyła dwóch książek. Pierwsza z nich to powieść włoskiej pisarki Melanii Mazzucco pt. Taki piękny dzień. Akcja rozgrywa się w Rzymie i na jego tle autorka przedstawiła jeden dzień, godzina po godzinie, z życia dziewięciu bohaterów. Są tu m.in. policjant nie potrafiący pogodzić się z rozpadem swojego małżeństwa, jego osamotniona żona, polityk obawiający się porażki w nadchodzących wyborach, jest również jego syn - anarchista żyjący marzeniami o lepszym życiu. Losy ich wszystkich łączą się w zaskakujący sposób. Wszystkie panie były zgodne, że powieść nie należy do łatwych i przyjemnych. Już splątanie losów bohaterów, śledzenie kolejności zdarzeń wymaga dużego skupienia od czytelnika. Część pań skrytykowała powieść, nie podobała się ani jej konstrukcja ani tematyka, a zwłaszcza przygnębiający koniec. Pozostałe uznały ją za ciekawą, chociaż początkowo nie zachwycała, mieszały się postacie, wydarzenia, ale w miarę czytania treść układała się w logiczną całość. Według nich jest to świetna powieść o życiu. Wydawałoby się, że nagromadzenie takich a nie innych sytuacji, rodzinna tragedia - to wydarzenia wymyślone i nie mające nic wspólnego z doświadczeniami normalnego człowieka. Jest wręcz odwrotnie, każdy z nas przeżywa jakieś dramaty lub zna kogoś uwikłanego w różne sytuacje bez wyjścia. Jest to też powieść o codziennych maskach, jakie zakładane są w obecności obcych. Autorka ukazuje iluzyjność naszych sądów o ludziach. Okazuje się, że człowieka poznajemy tylko na tyle, na ile on sam zechce się odsłonić. Reszta to tylko złudzenie i poza. Panie zwróciły również uwagę na bardzo sugestywny i barwny język powieści.
W drugiej części spotkania rozmawiano o życiu wybitnego reportażysty - Ryszarda Kapuścińskiego. Biografia Artura Domosławskiego pt. Kapuściński non-fiction przedstawia znanego publicystę w bardzo niekorzystnym świetle. Jest to według autora wnikliwa charakterystyka człowieka pełnego sprzeczności, w opinii innych - negatywny jego obraz. Paniom nie podobała się biografia Domosławskiego. Stwierdziły, że lektura tej książki nie zmieniła ich opinii o Ryszardzie Kapuścińskim. Według nich ludzi z pasją trzeba cenić i podziwiać, a nie szukać sensacji.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 13 marca br. Tematem dyskusji będą dwie książki: Antoniny Kozłowskiej Kukułka oraz Cristiny De Stefano Niepokorne. Kobiety, które zmieniały świat.



16 stycznia odbyło się pierwsze w nowym roku spotkanie DKK. Panie rozmawiały o dwóch książkach. Były to Lekcja tańca Katarzyny Krenz oraz Kobiety dyktatorów Diane Ducret. Pierwsza to powieść polskiej autorki opowiadająca historię młodziutkiej tancerki. Dla Julii balet jest sensem istnienia. Dziewczyna podporządkowuje mu całe swoje życie. Rodzina, przyjaciele znajdują się na dalszym planie. A pierwsze niepowodzenie miłosne boli i zraża do głębszych znajomości. Miłość przeszkadza też w karierze. Dopiero wypadek weryfikuje jej nastawienie do świata. Okazuje się, że nie można żyć tylko marzeniami. Kariera baletowa jest krótka i krucha, dlatego należy mieć w zanadrzu jakąś alternatywę, jakiś jeszcze inny pomysł na życie. Książka podobała się czytelniczkom, chociaż niektóre przyznały, że bardziej przypadła im do gustu wcześniej omawiana powieść tej autorki W ogrodzie Mirandy. Reasumując panie stwierdziły, że mimo, iż Lekcję tańca czyta się lekko jest to bardzo mądra opowieść o życiu, a szczególnie o tym, co jest w nim najważniejsze. Druga pozycja to Kobiety dyktatorów Diane Ducret. Francuska dziennikarka ukazuje historie kobiet związanych z największymi zbrodniarzami i despotami tego świata. Niektóre opisane losy żon, kochanek, przyjaciółek dyktatorów wstrząsają. Przy lekturze rodzi się pytanie, co kierowało kobietami, że związały się z tymi mężczyznami, czy była to fascynacja, miłość, pogoń za luksusem, czy żądza władzy. Opinie pań były zgodne: książka bardzo ciekawa, wciąga i pobudza do głębokiej refleksji nad osobliwymi kobiecymi wyborami.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 20 lutego br. Tematem dyskusji będą dwie książki. Jedna to powieść Melanii Mazzucco pt. Taki piękny dzień, druga biografia wybitnego reportażysty Ryszarda Kapuścińskiego pióra Artura Domosławskiego pt. Kapuściński non-fiction.



7 listopada odbyło się kolejne spotkanie DKK, na którym dyskutowano o książce Marka Krajewskiego pt. Erynie. Powieść stanowi pierwszą część cyklu o przygodach komisarza Edwarda Popielskiego. Akcja rozgrywa się we Lwowie, gdzie dochodzi do bestialskiego morderstwa na dziecku. Początkowo o dokonanie czynu posądzani są Żydzi, ponieważ wygląda to na mord rytualny. Później pojawiają się nowe tropy i nowe informacje. Komisarzowi udaje się rozwiązać zagadkę, ale płaci za to wysoką cenę. Powieść zyskała różne opinie. Panie - wielbicielki takiej literatury, były zgodne, że książka trzyma w napięciu i obfituje w niesamowite zwroty akcji. Jest inna od znanych kryminałów, ponieważ autor chciał stworzyć utwór, który nie powielałaby tego typu powieści. Zdaniem czytelniczek pisarz świetnie oddał klimat Lwowa lat 40-tych. Panie zwróciły również uwagę na tytuł książki, który bardzo dobrze oddaje treść utworu. Każdemu rozdziałowi powieści przypisana jest inna Erynia. Niestrudzona, mścicielka i wroga - to one, jako boginie zemsty wyznaczają bieg akcji. Niektóre czytelniczki orzekły, że jest to pierwszy i ostatni utwór Krajewskiego, który przeczytały. Nie spodobał im się styl pisania autora, powieść jest zbyt drastyczna, a jej akcja udziwniona. Nie zyskało ich uznania również wydanie książki, stwierdziły, że swoją szatą graficzną nie zachęca do czytania.
Następne spotkanie DKK w styczniu 2013 roku, a tematem dyskusji będą dwie książki: Lekcja tańca Katarzyny Krenz i Kobiety dyktatorów Diane Ducret.





17 października bibliotekę przy ul. Górniczej odwiedziły panie z Dyskusyjnego Klubu Książki. Po zwiedzeniu placówki stwierdziły, że bardzo im się ona podoba. Jest nowoczesna, ma ciekawy wystrój. Druga część spotkania upłynęła na rozmowach o literaturze. Przy kawie, herbacie i smakowitym cieście panie wymieniały opinie o przeczytanych książkach, zachęcały do sięgnięcia po nie oraz zdradzały swoje czytelnicze preferencje. Było bardzo wesoło, chwilami dochodziło do ożywionej dyskusji. Czas spędzony w miłym gronie upłynął niespostrzeżenie. Na zakończenie panie obiecały, że chętnie przyjadą na następne spotkanie i swoich znajomych będą zachęcać do odwiedzenia biblioteki.


3 października, po długiej wakacyjnej przerwie, odbyło się spotkanie DKK. Tematem dyskusji były trzy książki: Oko jadeitu Diane Wei Liang, Długi marsz Sławomira Rawicza oraz Autobiografia Agaty Christie.
Pierwsza z nich to powieść kryminalna chińskiej autorki na stałe mieszkającej w Londynie. Główna bohaterka z zawodu prywatny detektyw otrzymuje zlecenie odnalezienia cennego przedmiotu. Poszukiwania te stają się pretekstem do pokazania współczesnego Pekinu, jego mieszkańców, a zwłaszcza ukazania Chin z czasów rewolucji kulturalnej. Powieść spotkała się z dużym zainteresowaniem. Panie stwierdziły, że dzięki lekturze bliżej poznały tragiczną historię Państwa Środka i to pozwoliło im lepiej zrozumieć mentalność chińskiego społeczeństwa. Sławomir Rawicz w Długim marszu opowiada autentyczną historię ucieczki grupy więźniów z sowieckiego obozu na Syberii. Książkę czyta się jednym tchem współczując uciekinierom w czasie morderczych przepraw przez tajgę, Mongolię, pustynię Gobi, Tybet i Himalaje. Podziwia się ich za hart ducha, wytrzymałość fizyczną i ogromną wolę przeżycia. Czytelniczki zbulwersował fakt, iż podobno autor przywłaszczył sobie historię innego polskiego żołnierza i podał jako swoją. Jednakże niezależnie od tego opowieść jest tak bardzo interesująca, iż stała się zachętą dla innych do przemierzania opisanego szlaku. Dzieciństwo, młodość, dwa małżeństwa, dwie wojny i liczne podróże opisała w swojej Autobiografii Agatha Christie. Książka napisana ciekawie, czyta się ją lekko jak powieść. Autorka zawarła w niej wiele cennych uwag na temat przyjaźni i miłości. Nawet panie, które nie lubią sięgać po biografie czy autobiografie przyznały, że były zadowolone z lektury. Stwierdziły, że warto ją przeczytać, by zrozumieć, co jest w życiu najważniejsze i jak spędzić swoje życie niczego nie żałując.
Następne spotkanie DKK odbędzie się 7 listopada, a tematem dyskusji będzie książka Marka Krajewskiego pt. Erynie.



2009-17 | Odwiedzin: 2710283, dzisiaj: 686 | Obecnie Gościmy: 27 | Logowań na konto: 301364, dzisiaj: 112 | Pozycji zamówionych: 1 | Pozycji zarezerwowanych: 3345
Pracuje w oparciu o SYSTEM BIBLIOTECZNY MATEUSZ | Designed by Sliffka